3 obserwujących
198 notek
290k odsłon
3703 odsłony

Tak grała Wisła Kraków. Złota era klubu pod rządami Tele-Foniki

Tomasz Frankowski to symbol złotej ery Wisły Kraków. Zbiory TSW/http://historiawisly.pl
Tomasz Frankowski to symbol złotej ery Wisły Kraków. Zbiory TSW/http://historiawisly.pl
Wykop Skomentuj2

W ostatnich latach Wisła Kraków zaliczyła sportowy i finansowy dołek. W 2019 roku znalazła się nawet na skraju upadku i zakotwiczenia w IV lidze. Drużyna spod Wawelu jeszcze na początku XXI wieku była hegemonem polskiej piłki klubowej, stawiając czoła takim firmom, jak Barcelona, Schalke 04, Parma czy Lazio. 

Era Cupiała i Tele-Foniki

Wisła Kraków nieodłącznie kojarzy się ze złotą erą pod rządami prezesa Bogusława Cupiała. Charyzmatyczny i cichy biznesmen przejął stery "Białej Gwiazdy" w 1998 roku. Wykupił sekcję piłkarską Wisły Kraków, którą przekształcił w Sportową Spółkę Akcyjną. Wyłożył fundusze na stadion przy ulicy Reymonta w pakiecie z gruntami o powierzchni 4 ha. Cupiał był jednym z najbogatszych Polaków w latach 90. Kierował firmą Tele-Fonika - fabrykę kabli w Myślenicach, przynoszącą ogromne zyski dzięki dobrej koniunkturze. Obecnie Tele-Fonika zajmuje 4. miejsce pod względem produkcji. Cupiał zarządzał również wieloma nieruchomościami, prowadził biuro turystyczne i centrum medyczne.

- Przedstawiciele klubu gorąco mnie do tego namawiali. Nad Wisłą wisiało wtedy widmo degradacji, najlepsi zawodnicy szykowali się do odejścia, nie wystarczało na wodę mineralną. Spytałem tylko, ile może kosztować utrzymanie takiego klubu. Kwota nie wydawała się taka wysoka, a nie bez znaczenia było to, że od zawsze byłem pasjonatem piłki nożnej i kibicem Wisły - przedstawiał kulisy przejęcia Wisły Kraków przyszły właściciel. Cupiał w ciągu kolejnych 18 lat wydał na klub z Reymonta ponad 200 mln złotych. Nigdy jednak nie spełnił swojego największego marzenia: nie wprowadził Wisły do elitarnej Ligi Mistrzów. Za każdym razem czegoś brakowało. 

"Misiek" trafia w Dino Baggio

Pierwszy sezon pod rządami właściciela Tele-Foniki zakończył się trzecim miejscem w lidze. Była to najwyższa lokata dla Wisły od 1991 roku. Mimo to, Cupiał czuł rozczarowanie. Wydał od razu spore pieniądze na wybijających się, młodych zawodników z całej Polski. O sile "pierwszej" Wisły stanowili Tomasz Frankowski, Maciej Żurawski, Radosław Kałużny, Grzegorz Pater, Ryszard Czerwiec, Olgierd Moskalewicz, Kazimierz Węgrzyn i Kazimierz Moskal. Początki Wisły Cupiała w europejskich pucharach nie napawały optymizmem. Chyba nikt w Krakowie nie wierzył, że wkrótce czekają na klub z Reymonta wielkie wieczory i ogromne sukcesy.

W sezonie 1999/2000 w drugiej rundzie Pucharu UEFA, 20-letni Paweł Michalski ps. "Misiek" stał się najbardziej rozpoznawalnym bandytą stadionowym w Europie. Przyszły herszt gangu narkotykowego rzucił nożem w trakcie meczu z Parmą we włoskiego piłkarza, Dino Baggio. 

Efekt? Wykluczenie Wisły z europejskich pucharów, koniec marzeń o dodatkowym zastrzyku pieniężnym i - co stanowiło priorytet dla Cupiała - awansie do Ligi Mistrzów w kolejnym sezonie. Kto wie, jak zakończyłby się ten mecz z faworyzowaną Parmą, która stanowiła ogromną siłę włoskiej ligi. Wisła mierzyła się ze wschodzącymi i ukształtowanymi gwiazdami europejskiego futbolu: Gianluigi Buffonem, Lilianem Thuramem, Fabio Cannavaro, Juanem Sebastianem Veron, Baggio i Enrico Chiesą. "Misiek" trafił nożem w głowę Baggio przy stanie 1:1, zaledwie na 10. minut przed końcem meczu. Włosi nagłośnili skandal po powrocie do kraju, a incydent obiegł całą Europę. W 1999 roku nie było mediów społecznościowych i tak szerokiego dostępu do Internetu. Świat żył piłką nożną, ale nie aż tak bardzo jak w obecnych czasach. Gdyby nie fakt, że Baggio trafił do szpitala i założono mu kilka szwów, sprawa rozeszłaby się po kościach.

- Byłem dzisiaj dumny, że jestem Polakiem. Wisła zagrała bowiem rewelacyjny mecz i powinna wygrać co najmniej 2-1. Nie stało się tak, ale wcale nie jest powiedziane, że tak nie stanie się w meczu rewanżowym. Krakowianie w Parmie wcale nie są pozbawieni szans! - komentował na gorąco po meczu Zbigniew Boniek. 

Zawodnicy Parmy zgłaszali pretensje do organizatorów meczu w Pucharze UEFA za fatalny stan murawy. Rzeczywiście, trawa przy Reymonta przypominała grząskie boisko, które nie ma nic wspólnego z dzisiejszymi standardami. Na mistrzostwo kraju jeszcze trzeba było poczekać. Gracze Wisły w lidze zajęli ostatecznie drugie miejsce, a tytuł mistrza Polski zdobyła Polonia Warszawa pod wodzą Jerzego Engela. Wisła miała z "głowy" udział w rozgrywkach Pucharu UEFA, natomiast trener Smuda został zwolniony po dwóch kolejkach sezonu 2000/2001. Wielki kryzys miał zwiastować poważne tarapaty, a wizerunek wicemistrza kraju został mocno nadszarpnięty skandalicznym zachowaniem pseudokibica w meczu z Parmą i narastającym problemem przestępczości na osiedlach. Młodzi zadymiarze założyli "Sharksów" - zbrojne ramię kibicowskie Wisły, jeszcze bez wpływu na działalność struktur klubu. Ich przeciwnikami stali się członkowie "Jude Gangu", czyli pseudokibiców Cracovii. Na osiedlach w Nowej Hucie i w innych częściach Krakowa furorę zaczęły robić ustawki, maczety, noże i pałki. 

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Sport