"Pudzian" zgasił światło. Fenomenalny nokaut na 70. gali KSW

"Pudzian" w walce wieczoru na 70. gali KSW znokautował swojego rywala Michała Materlę (fot. YouTube/KSW)
"Pudzian" w walce wieczoru na 70. gali KSW znokautował swojego rywala Michała Materlę (fot. YouTube/KSW)
W sobotni wieczór odbyła się 70. gala KSW. Nie da się ukryć, że większość widzów czekali na pojedynek wieczoru, w którym zmierzyli się Mariusz Pudzianowski oraz Michał Materla. Media nazywały tę walkę mianem "Legenda kontra Legenda". Mimo, że wielu wątpiło w 45-letniego "Pudziana", udało mu się wyprowadzić nokautujący cios.

Główną walką 70. gali KSW było starcie Mariusza Pudzianowskiego i Michała Materli. Przed pojedynkiem, wielu wątpiło w zwycięstwo 45-letniego "Pudziana", twierdząc m. in., że ma on już swoje lata i z pewnością przegra z "Cipao". 

"Pudzian" zgasił światło

Jak się okazało, Pudzianowski po raz kolejny pokazał swoją ogromną siłę i w trwającej niecałe dwie minuty walce znokautował Materlę, wyprowadzając potężny cios podbródkowy, po którym oponent byłego strongmena padł nieprzytomny na podłogę.

— To jest nieprawdopodobne! — krzyczeli zaskoczeni komentatorzy. — Odciął zasilanie Materli. Pudzian jest zawodnikiem MMA na pełen etat, tu nie ma żadnych wątpliwości!

Sztabowi medycznemu zajęło chwilę, by postawić Materlę na nogi, by stanął on do werdyktu. Sam "Cipao" przyznał, że nie pamięta końca walki z "Pudzianem".


Po Pudzianowskim ewidentnie widać było wzruszenie.

— Żeby być tutaj musiałem przez 13 lat ciężko tyrać, żeby k... dostać taką szansę! — mówił "Pudzian".

Inne spostrzeżenia ma zaś Kacper Sosnowski z portalu Sport.pl, który uważa, że Pudzianowski po zwycięstwie z Materlą był "rozgoryczony" i bez cienia radości.

— Po wygranej dawno nie widziałem go tak obojętnego i rozgoryczonego jak po ważnym triumfie z Materlą. Zero uśmiechu, zero radości. Jakby miał złość do wszystkich ekspertów skazujących go na porażkę i ludzi traktujących go jako dużego "czerwonego balona" – pisze redaktor Sport.pl


"Ostatniego ciosu mógł sobie odpuścić"?

Pudzianowski, po tym, jak jego rywal padł na ziemię, dobił jeszcze leżącego na deskach Materlę, bowiem sędzia spóźnił się z przerwaniem walki. Ten ostatni cios wywołał sporo komentarzy w mediach społecznościowych. Wielu Internautów uważa, że "Pudzian" nie powinien dobijać swojego przeciwnika.

— Ostatni cios mógł sobie odpuścić. Bardzo brzydkie zachowanie. Odebrał Michałowi kolejną część życia — czytamy na Twitterze.


RB


Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport