74 obserwujących
670 notek
543k odsłony
  171   1

D.TUSK URUCHAMIA DOKOŃCZENIE "PLANU" NIE DO KOŃCA ZREALIZOWANEGO 10.04.2010 R.

7 października 2006 roku odbyła się demonstracja zorganizowana przez D. Tuska pod hasłem: „Błękitny Marsz” PO, podczas którego D.Tusk przemawiał do demonstrantów zgromadzonym na Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego , z balkonu Hotelu Europejskiego.


image


Podczas "Marszu" na czele którego niesiony był transparent w kształcie wielkiego serca z napisem "Kocham Polskę".

image


Uczestnicy marszu trzymali również transparenty z napisami: "Dość kaczorów, chcemy wyborów!", "Polska wolna - solidarna", "Prawo i Sprawiedliwość to semantyczne nadużycie", "Przeproście i Spadajcie". Można było również usłyszeć okrzyki: "Giertych, zostaw nasze dzieci!" Demonstracja przeszła następnie Krakowskim Przedmieściem na Plac Zamkowy, gdzie ponownie D.Tusk przemawiał do zgromadzonych.

Obecnie D.Tusk zwołuje demonstrację na Placu Zamkowym, więc z czyjego balkonu będzie przemawiał, chyba że demonstracja przeniesie się też na Plac Marszałka Józefa Piłsudskiego  i D.Tusk przemówi znowu z balkonu Hotelu Europejskiego, pozując na  Ignacego Paderewskiego, który w 2018 roku przemawiał z okna Hotelu "Bazar" i co wznieciło wybuch Powstania Wielkopolskiego.

Zapomniał ten targowicki historyk od "Polski jako nienormalności", że Paderewski był wielkim polskim patriotą, mającym olbrzymie zasługi w odzyskaniu przez Polskę niepodległości po 123 latach zaborów niemiecko austriackich i rosyjskich, a on jest zdrajcą Polski, działajacym na rzecz powrotu do sytuacji sprzed 1918 roku i do tego w interesie tych samych wrogich Polsce państw.

image


Ta demonstracja miała być odpowiedzią PO na wiec poparcia dla rządu PIS w koalicji z SO i LPR, który odbył się 1 października 2006 roku, podczas którego premier Jarosław Kaczyński wypowiedział słowa:

(...)Ja szanowni państwo spędziłem w tym miejscu kilka tygodni swojego życia, może najważniejszych tygodnie swojego życia i pamiętam kto był wtedy po której stronie.

My jesteśmy tu gdzie wtedy, oni tam gdzie stało ZOMO (...)

Wydarzenia te z 2006 roku były realizacją scenariusza napisanego już przed podwójnymi wyborami w 2005 roku, który zakładał objęcie władzy w Polsce przez niemiecką V kolumnę reprezentowaną przez PO, utworzoną przez służby WSI, kontynuatorkę komunistycznej wojskówki Kiszczaka - Jaruzelskiego, której aktywa osobowe i archiwalne przejęły amerykańskie CIA i niemieckie BND, najważniejszy sojusznik CIA i narzędzie USA w sprawowaniu kontroli nad Europą Środkowo Wschodnią, w tym Polską, po przejęciu ich od ZSRR.

Jak wiadomo, po 1989 roku nie przeprowadzono weryfikacji WSI i dopiero podjęto to zadanie po wygraniu wyborów przez PIS w 2005 roku, kiedy było możliwe rozpoczęcie tej weryfikacji, co stanowiło zagrożenie dla interesów USA w prowadzonej wtedy przez prezydenta USA G.W. Busha, po wydarzeniach 9/11(atak na wieże WTC z 11.09.2001 roku), "polityki przyciągania Rosji do Zachodu" , gdy po spotkaniu z Putinem, kiedy spojrzał mu głęboko w oczy i dojrzał w nich "szczerego demokratę" i podniesionej potem na wyższy poziom przez prezydenta B.H.Obamę "polityki resetu USA-Rosja", owocującego dla Polski zbrodnią z 10.04.2010 roku.

Tak na ten temat mówił Maciej Zalewski , na początku prezydentury Wałęsy polityk Porozumienia Centrum i sekretarz Biura Bezpieczeństwa Narodowego, w rozmowie z filmowcem Jerzym Zalewskim, co ten utrwalił w swojej książce pt. "Dwa kolory" :

(...)Czego dowiedziałem się w Ameryce - tak ma być. Drugą lekcję otrzymałem, kiedy byłem w BBN i kiedy rozmawiałem z szefem CIA, który też mi powiedział, że tak ma być: „Zostawcie tych agentów, zostawcie tych szpiegów, wszyscy jak mieli być odwróceni, to zostali odwróceni, pracują na rzecz nowego układu. Zostawcie to w świętym spokoju. Wszystkie wasze pomysły są pomysłami idealistów, którzy nie rozumieją układu. Tak ma być”.(...)

Czy w niedzielę 10 października 2021 roku odbędzie się powtórka tego scenariusza, kiedy znowu w USA władzę przejęli Demokraci z prezydentem J.Bidenem, wiceprezydentem w administracji B.H.Obamy, podejmującym znowu próbę powrotu do polityki resetu wobec Rosji, co zawsze było to w interesie Niemiec/niemieckiej UE a zabójcze dla niepodległości Polski?

Przed zbrodnią z 10.04.2010 roku, D. Tusk od początku 2009 roku, czyli od objęcia władzy przez B.H.Obamy i ogłoszenia "polityki resetu USA-Rosja", prowadził realizację planu, którego celem miało być, by "PIS już nigdy nie powrócił do władzy".

W dniu 28.01.2010 roku, po tym gdy podczas pobytu na WGPW, D.Tusk publicznie ogłosił swoją rezygnację ze startu w wyborach prezydenckich przypadających w 2010, na antenie TVN24 powiedział:

(…)Prowadzę konsekwentnie plan, dzięki któremu PiS nie wróci do władzy.

Kto inny pójdzie na bój o prezydenturę, a ja skutecznie zatrzymam ewentualny powrót do władzy PiS(…)

oraz

(…)Od mniej więcej roku bardzo poważnie przygotowywałem się do tej decyzji(…)

https://tvn24.pl/polska/premier-tusk-wygralbym-wybory-prezydenckie-ra123468-3578537

Ten plan Tuska nie powiódł się do końca, bo Pan J. Kaczyński nie wsiadł do samolotu w dniu 10.04.2010 roku.

Teraz D. Tusk został przysłany przez Niemców, by dokończył ten plan, bo znowu wracają do tego warunki geopolityczne.

Polskie władze muszą zrobić wszystko, by nie doszło do dramatu podobnego do tego z 10.04.2010 roku.


Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale