77 obserwujących
708 notek
566k odsłon
  627   1

Putin pokazuje "królowi/Zachodowi", że "jest nagi".

Na niedawnym  spotkanie Klubu Wałdajskiego w Rosji, W.Putin powiedział do gości z krajów zachodnich:

„Myśmy to już wszystko przechodzili w Rosji”

Oto przemówienie Putina za :

https://wpolityce.pl/swiat/572327-oferta-putina-dla-zachodniej-prawicy


„Ze zdumieniem spoglądamy na procesy zachodzące w krajach, które zwykły uważać się za okręty flagowe postępu. Oczywiście, wstrząsy społeczno-kulturowe, które mają miejsce w Stanach i Europie Zachodniej, nie są naszą sprawą, my się tam nie pchamy. Są tacy w krajach zachodnich, którzy są przekonani, że agresywne wymazywanie całych kart własnej historii, «odwrotna dyskryminacja« większości w interesie mniejszości czy żądanie odrzucenia utartego rozumienia tak podstawowych rzeczy, jak mama, tata, rodzina czy nawet różnice płci – to są, ich zdaniem, kamienie milowe w ruchu na rzecz odnowy społecznej.


Chcę to jeszcze raz podkreślić: to jest ich prawo, my się do tego nie wtrącamy. Prosimy tylko, żeby nie wpychać się z tym do naszego domu. My mamy inny punkt widzenia, w każdym razie – wyrażając się bardziej precyzyjnie – przytłaczająca większość społeczeństwa rosyjskiego ma inny punkt widzenia: uważamy, że powinniśmy opierać na swoich wartościach duchowych, na historycznej tradycji, na kulturze naszego wieloetnicznego narodu.

Zwolennicy tak zwanego postępu społecznego wierzą, że przynoszą ludzkości jakąś nową świadomość, bardziej poprawną niż wcześniejsza. I daj im Boże, flagę w ręce i – jak to mówimy u nas –naprzód. Tylko wiecie, co chciałbym teraz powiedzieć: recepty, które oni oferują, nie są wcale nowe; wszystko to – choć komuś może wydawać się nieoczekiwane – myśmy już przechodzili w Rosji, my to już mieliśmy. Po rewolucji 1917 roku bolszewicy, opierając się na dogmatach Marksa i Engelsa, także ogłosili, że zmienią cały dotychczasowy układ – nie tylko polityczny i gospodarczy, lecz także samą ideę tego, czym jest ludzka moralność oraz podstawy funkcjonowania zdrowego społeczeństwa. Niszczenie odwiecznych wartości, wiary i relacji międzyludzkich aż do całkowitego odrzucenia rodziny (tak było), zmuszanie i zachęcanie do donosów na bliskich – to wszystko uznawane było za krok postępu i, tak nawiasem mówiąc, cieszyło się wtedy dość szerokim poparciem na świecie i było modne – tak samo jak dzisiaj. Nawiasem mówiąc, bolszewicy również wykazywali absolutną nietolerancję wobec jakichkolwiek innych opinii.

Moim zdaniem, powinno nam to przypominać coś, co teraz widzimy. Patrząc na to, co dzieje się w wielu krajach zachodnich, ze zdumieniem rozpoznajemy rodzime praktyki, które na szczęście sami już pozostawaliśmy za sobą, mam nadzieję, w odległej przeszłości. Walka o równość i przeciw dyskryminacji przeradza się w agresywny dogmatyzm na granicy absurdu, kiedy wielkich twórców przeszłości – takich jak Szekspir – przestaje się nauczać w szkołach i na uniwersytetach, ponieważ oni ze swymi ideami zostali uznani tam za wstecznych. Klasyków uważa się za zacofanych, ponieważ nie zrozumieli znaczenia gender lub rasy. W Hollywood krążą instrukcje, jak i o czym robić filmy, ilu powinno być w nich bohaterów, jakiego koloru lub jakiej płci. Okazuje się, że jest gorzej niż w wydziale agitacji i propagandy Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego.

Przeciwdziałanie przejawom rasizmu jest rzeczą niezbędną i szlachetną, jednak w nowej «kulturze unieważniania« zamienia się w «dyskryminację odwrotną«, czyli staje się rasizmem na odwrót. Obsesyjny nacisk kładziony na zagadnienia rasowe jeszcze bardziej dzieli ludzi, a przecież marzeniem prawdziwych bojowników o prawa obywatelskie było właśnie zlikwidowanie różnic i odrzucenie podziału ludzi według koloru skóry. Przypomnę, że wczoraj specjalnie poprosiłem moich kolegów o znalezienie tego cytatu Martina Luthera Kinga, gdy powiedział, jak pamiętacie: «Marzę, że nadejdzie dzień, kiedy moja czwórka dzieci będzie mieszkać w kraju, w którym będą oceniani nie według koloru ich skóry, ale zgodnie z ich osobistymi cechami«. To jest prawdziwa wartość. Ale jak widzimy, wszystko dzieje się tam jednak inaczej. Nawiasem mówiąc, tutaj, w Rosji, absolutną większość naszych obywateli nie obchodzi to, jaki kolor skóry ma dana osoba; nie jest ważne, czy to jest on czy ona. Każdy z nas jest człowiekiem – i to się liczy.

W wielu krajach zachodnich dyskusja o prawach kobiet i mężczyzn przerodziła się w prawdziwą fantasmagorię. Zobaczycie, a dojdziecie tam do tego, co proponowali bolszewicy – nie tylko do uspołecznienia kur, ale i do uspołecznienia kobiet. Jeszcze jeden krok i już się tam znajdziecie.

Fanatycy nowych podejść posuwają się tak daleko, że chcą znieść same te pojęcia. Ci, którzy ryzykują twierdzenie, że istnieją mężczyźni i kobiety – a jest to przecież fakt biologiczny – podlegają niemal ostracyzmowi. «Rodzic numer jeden« i «rodzic numer dwa«, «rodzący rodzic« zamiast «matka«, zakaz używania wyrażenia «mleko matki« i zastąpienie go «mlekiem ludzkim« – po to, żeby ludzie, którzy są niepewni własnej płci, nie czuli się urażeni. Powtarzam: to nic nowego, w latach dwudziestych tzw. sowieccy Kulturträgerzy [nosiciele kultury] wynaleźli także tzw. nowomowę, licząc na to, że tym sposobem stworzą nową świadomość i zmienią układ wartości. I, jak już powiedziałem, tak narozrabiali, że do tej pory odbija nam się to czkawką.

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale