Wielokrotny gwałciciel przychodzi do swojej ofiary, przetrzymywanej przez wiele lat w klatce.
- Proponuję Ci umowę – mówi.
- Od dziś przestanę Cię codziennie gwałcić. Będziesz mogła wychodzić na spacer dwa razy w tygodniu. Nie będziesz musiała siedzieć ciągle w klatce, będziesz mogła chodzić swobodnie po mieszkaniu – proponuje.
- W zamian musisz mi jednak coś przyrzec:
Po pierwsze: nie doniesiesz na mnie na policję, ani w inny sposób nie będziesz próbowała dochodzić odszkodowania.
Po drugie: zawsze wrócisz ze spaceru do domu
Po trzecie: zgodzisz się, bym to ja decydował, kiedy uprawiamy seks
Po czwarte: to ja będę dysponował jedyną parą kluczy do mieszkania
Po piąte: Nie będziesz szkalowała mojego dobrego imienia
Dziewczyna się zgodziła i zawarli umowę.
Czy odniosła historyczny sukces?


Komentarze
Pokaż komentarze (7)