159 obserwujących
4482 notki
4625k odsłon
403 odsłony

Kara

Wykop Skomentuj26

Jakiś rysunek z bodaj pięćdziesiątych lat ubiegłego wieku. Wyrwany z pościeli obywatel (to wtedy taki gorszy sort towarzysza) ucisza budzik, sycząc przez zęby: gdybym dorwał tego durnia, co wymyślił koło.

Wbrew pozorom rzecz nie jest śmieszna. Szczęśliwy i beztroski koczownik osiadł niegdyś na roli, aby ją posiadać. Przedtem, jako łowca i zbieracz nie miał nic. Pracował około trzydziestu godzin tygodniowo. Strawę miał urozmaiconą, zdrową i niezależnie od pory roku jadał do syta.

Wolny czas spędzał na przyjemnościach. Prostych, ale pouczających wielce. Podobnych do jego wiedzy. Obejmowała wyłącznie właściwości środowiska, była ogromna, ale skoncentrowana na detalach. W rezultacie jego mózg był większy od naszego. Bowiem bez znajomości pisma – pamięci zewnętrznej – musiał sam przetwarzać mnóstwo szczegółowych informacji.

Gdy żniwa zastąpiły zbieranie nasion, człowiek utracił wiele. Przede wszystkim po skąpych zbiorach mógł głodować. Jak już jadał, to monotonnie i niezdrowo. Ale miał też powody do dumy z dokonań. Chociażby codzienne od świtu do nocy noszenie wody w przeciekającym kuble, aby ją wylać pod wiecznie schnące uprawy, to już było coś.

Dzięki temu mógł wypracować nadwyżki żywności i ofiarować je bóstwu, które mu w zamian zapewniało pomyślność doczesną i szczęście wieczne. Mógł też bogom fundować megality zaopatrując budowniczych w jadło a odprawiających tam obrzędy kapłanów w magiczne siekierki z krzemienia pasiastego, od zawsze rozsyłanego po świecie z Krzemionek Opatowskich. Bez użycia koła byłoby to wszystko trudne.

Pośrednikiem między ludem i zaświatami był kapłan. On miał z nimi swoje układy i mógł je stosownymi zaklęciami przymusić do wspierania ofiarodawców. On też w imieniu niewidzialnego konsumował dary. To nie tajemnica, że w patriarchalnych środowiskach jego chudość źle świadczy o gorliwości wiernych. Podobnie zresztą jak i nikłe postury żon o staraniach ich małżonków.

Ale równocześnie z posiadaniem człowiek stał się własnością tego, co miał. Nie tylko upraw musiał strzec przed przed gniewem nieba. Także chudoby, od której zrazu cierpiał z powodu brudu i chorób odzwierzęcych. Potem kosztem komfortu życia oszczędzał w swej domenie energii. Dzięki temu przybywało mu rzeczy. Coraz przeto więcej musiał zanosić bóstwom, aby mu nie przyczyniały dodatkowych trosk.

A wszystko za sprawą durnia, który wymyślił był koło. I jak tu się dziwić obcym, że szukają zemsty na Polakach? Przecież to w Polsce odnaleziono najstarszy wizerunek wozu zaprzężonego w woły. Polan tu jeszcze wtedy nie było, ale kto teraz o tym pamięta?

I to wszystko się dzieje, mimo że robimy co można, aby udowodnić, iż koła na pewno nie wymyśliliśmy.


Wykop Skomentuj26
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo