164 obserwujących
4709 notek
4832k odsłony
  873   3

Nowiny

Ostatni Newsweek przynosi zdumiewającą informację. Oto już w 1988 roku kandydaci do grona współpracowników Prezesa byli poddawani próbom. W ramach takiego testu namawiano Wojciecha Jacoba Jankowskiego do wypchnięcia ze stanowiska jego kumpla, kierownika niezależnej drukarni.

Chodziło o człowieka, który na swoim stanowisku pracował bardzo dobrze. Byłoby więc to nie tylko bezsensowne, ale też podłe. Jak każda zdrada przyjaciela. Taki postępek gwarantował jednak lojalność, bo jego sprawca nigdzie już nie mógł znaleźć towarzystwa dla siebie. Poza inicjatorami intrygi oczywista oczywistość.

Można temu przeczyć, ale wielu współpracowników Prezesa śmiało się kompromituje jednoznacznie absurdalnymi stwierdzeniami, co zdaje się potwierdzać politykę werbunkową partii. Wedle mediów także haki są tam stale w użyciu i znakomicie się sprawdzają. Szczególnie w dziele przywoływania niepokornych polityków do porządku.

Wskutek tego dobra zmiana ogólnie tworzy paranoidalny obraz swojej tożsamości. Wszyscy są jej wrogami i formacja zwalcza wszystkich. Ma się za jedyną moralną, patriotyczną, bogobojną i wierną tradycji. Polską zatem. Bo zdaniem słusznych historyków w ciągu ostatnich dwustu lat z górą jesteśmy narodem najbardziej gnębionym przez państwa ościenne i zamorskie. Cierpienie zaś uszlachetnia.

Stąd mamy spór ze wszystkimi. Także ze sprzymierzeńcami. Ba, naszymi admiratorami, dopóki jeszcze istnieli. Bo ostrożność nakazuje nie ufać nikomu spoza współwyznawców ideologii.

Trudno więc będzie nie dawać wiary doniesieniom Newsweeka.


Lubię to! Skomentuj21 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka