165 obserwujących
4779 notek
4887k odsłon
  241   3

Wiązadła

Zasady SS jako motto polityki kadrowej PiS przyniosły nieuchronne i smutne dla kraju skutki. Szczerość ministra Dworczyka bezcenna [Tomasz Lis].

Purpurowa sieć. Ja nie wspominam o twoich grzechach, ty nie wytykasz moich. Ja wspieram twoich, ty wspierasz moich protegowanych. W ten sposób powstają specyficzne elity, kierujące Kościołem w Polsce. One nadają mu ton, ustalają też normy moralne i wzorce postępowania dla wiernych.

W świeckich sposobach budowania nowych elit nie jest chyba inaczej. Wszystko wskazuje na to, że o awansie decyduje wprost protekcja. Można by przypuszczać, iż taka teza jest krzywdząca, gdyby nie afera mailowa. Jej autentyczność jest wprawdzie kwestionowana przez premiera, ale prawdziwość przekazywanych tam informacji potwierdził przypadek redaktora Skórzyńskiego.

A nad wszystkim czuwa gospodarz domu. Nie da on krzywdy zrobić nikomu ... posłusznemu. Póki może należycie odpocząć, ale nie dają. TSUE tylko dwa dni po ostrzeżeniu, otrzymanym od naszego premiera, zwlekał z wypowiedzeniem nam trzeciej wojny światowej. Trudno się dziwić, że wzbudził tym wstręt w kołach najwyższych dobrej zmiany. To więc może być kres przyjaznej integracji. Czyli piewcy wyimaginowanej wspólnoty, z której nic nie wynika, są przekonani że dotąd nasz stosunek do Unii był przyjazny!

Dominika Wielowieyska podejrzewa, że rząd się przede wszystkim zajmuje sprawami kadrowymi. Szefowie jednostek organizacyjnych znaczą na zielono i czerwono nazwiska kandydatów do stanowisk. Także ton wypowiedzi członków naszego rządu w Brukseli jest podporządkowany konieczności budowania sobie w partii zaplecza. O wszystkim bowiem i tak decyduje Prezes.

W wyniku tego Leszek Miller ma o polityce zagranicznej dobrej zmiany bardzo złe zdanie. – Po tym, co ostatnio wyprawia pan Morawiecki, jak sądzę, u większości europejskich przywódców rodzi się przekonanie, że w Polsce rządzi jakaś komediowa trupa, od której na wszelki wypadek trzeba się trzymać jak najdalej, bo trudno z nimi poważnie politykować, porozumiewać się i podejmować jakieś decyzjepowiedział portalowi Wiadomo.co.

Jedno jest tu zupełnie pewne. Osoby prospołeczne starają się w niepewnych sytuacjach naśladować zachowania innych. Egoiści nie. Więcej, oni często uważają za uciążliwe zachowania osób, z którymi mają do czynienia. Nie ma więc co liczyć na opamiętanie.

Nieźle więc się wkopaliśmy, wybierając dobrą zmianę do sprawowania rządu.


Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka