167 obserwujących
5040 notek
5047k odsłon
  1848   2

Albo

Tylko Wszechświat i głupota są wedle Einsteina bezgraniczne.

– Rosja już tu jest, a jej największym sukcesem w Polsce jest PiS – powiedział Gazecie Wyborczej generał Pytel, były szef SKW. Internet huczy, przodujące media nabrały wody w usta. Internauci również w tym upatrują wpływu Rosji.

Wyraziciele PiS-u podnoszą w sieci albo szkodliwość tego rodzaju krytyki, szczególnie ich zdaniem dotkliwą w czasie wojny ukraińskiej, albo wręcz publikują spreparowane zdjęcie nielubianego generała jako bolszewika, w stroju marynarza Aurory. Ba, słuszny publicysta próbuje generała straszyć kwitami w jego procesie o rzekome ujawnienie tajemnicy państwowej.

Zareagowała też, ale na swój sposób Podkomisja do spraw ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej. Jej szef zwrócił się do MAK-u oraz prokuratora generalnego Federacji Rosyjskiej o zwrot szczątków samolotu smoleńskiego. Kopię pisma otrzymali nasi ministrowie obrony, spraw zagranicznych i sprawiedliwości.

Wezwanie do zwrotu wraku tupolewa nie ma wagi żądania reparacji wojennych, ale może sugerować powody, dla których tezy generała Pytla muszą stanąć w wątpliwości. Wszak nie można mieć jakichkolwiek związków z kimś, komu zarzuca się zamordowanie własnego prezydenta.

Wielce finezyjne by to były metody kształtowania świadomości w zestawieniu na przykład z jaskrawymi tygrysami, malowanymi przez Amerykanów podczas wojny w Korei na czołgach. Koreańczycy, także więc artylerzyści Kim Ir Sena wierzyli, że ów kot był przodkiem ich nacji. Mieli się zatem wzdragać przed strzelaniem do jego wizerunku.

Jest też alternatywa dla sugestii generała Pytla. Może zachowania władz wynikają z ich ogłoszonej niedawno wspólnoty kulturowej z Moskwą? To też może zmuszać do szkodzenie sobie samemu. Na tym zasadza się wiele dramatów. Nie chcę, ale muszę, to przecież kwestia znana z naszej polityki.

Szkodliwość zaś ulegania takiej wspólnocie ujawnia się wręcz nachalnie. Wszak patriotyczna ławka, za sto tysięcy złotych postawiona w Poznaniu, nie przetrwała pierwszej ulewy. A miała prezentować osiągnięcia dobrej zmiany.

Tak czy owak odżegnując się od Zachodu na pewno nie zostaniemy gospodarczym tygrysem. A jeszcze mamy szansę.


Lubię to! Skomentuj110 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka