166 obserwujących
5155 notek
5123k odsłony
  430   3

Omen

Dziś prezes Kaczyński w Nowej Soli po raz kolejny powtórzył, że jak PiS wygra wybory, to środki z KPO trafią do Polski. A to poprzednie wybory przegrał? [Leszek Miller].

Z jednej strony jedynie słuszne publikatory milczą o raporcie międzynarodowego zespołu ekspertów medycznych, który na zwłokach ofiar katastrofy smoleńskiej nie znalazł żadnych śladów eksplozji. Dokument pochodzi z września, ujawniono go w listopadzie, wedle niektórych przy udziale Zbigniewa Ziobry. Wrzutka zaś o odpowiedzialności Moskwy za Smoleńsk, wniesiona do projektu uchwały o rosyjskim terroryzmie, pochodzi z grudnia.

Z drugiej strony PiS funduje uprzywilejowanym mediom kolejne sumy, pozostając w nadziei, że treści ich przekazów nie trzeba będzie ukrywać. Nawet wbrew obiektywnemu zażenowaniu, które często budzą w osobach zachowujących poczucie przyzwoitości. Typowe jest tu stwierdzenie Prezesa, że opozycja ma do zaproponowania jedynie swój poziom kultury, który nieustannie prezentuje.

Obie informacje ilustrują problemy Zjednoczonej Prawicy, która nie tylko nie jest prawicą, ale zjednoczona nie jest od dawna. Stąd coraz bardziej wysilone ekwilibrystyki słowne liderów ugrupowania, starających się zatrzeć oznaki rozpadu swojej formacji. Nawet atoli na uroczystościach urodzin Radia Maryja rytualny taniec jego admiratorów odbywał się w tym roku bez udziału prezydenta, premiera i… Prezesa. Ba, Andrzej Zybertowicz skrytykował Antoniego Macierewicza za wrzutkę do uchwały o wspieraniu terroryzmu przez Moskwę.

Czeka nas zatem zasadnicze przewartościowanie pojęć w biało-czerwonej drużynie. Jedni pozostaną przy znaczeniach słów, ukutych w procesie przywracania nowomowy, drudzy są chyba skłonni wrócić do tradycyjnej polszczyzny. Wtedy jednak będą musieli znowu uznać, że białe jest białe i czarne jest czarne. Pstryk i światło, pisał kiedyś Julian Tuwim.

Marksizm, zamiast perswazyjnych uznaje tylko rewolucyjne zmiany społeczne. Widać, że ultralewicowcy, jakimi zawsze i wszędzie są wszyscy zmieniacze dobra, potrafią i teraz stworzyć warunki, w których zmiany następują nagle. Dlatego pewnie Prezes straszy wojną domową i pacyfikacją w wypadku przegranej PiS-u.

Takie to i pojmowanie demokracji i jej mechanizmów. Pięknie przed paru laty wybraliśmy, nie ma co.


Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale