Stary Stary
1065
BLOG

Postępy

Stary Stary PiS Obserwuj temat Obserwuj notkę 115

Najmniejszy deficyt od lat, nawet nadwyżka budżetowa, uszczelniony VAT, wystarczy nie kraść, pieniądze są na wszystko. Tak słyszeliśmy w kampanii wyborczej, podczas sprawowania władzy, obok na wyprzódki powtarzanych bajdach o winie Tuska. Nie miał, nie przewidział, jest winny.

Dzięki temu z góry można było przewidzieć wiele reakcji jedynie słusznych mediów, co znakomicie wykorzystał jeden z internautów, zamieszczając taki oto mem:

image

Chociaż Cezary Michalski wczoraj, w programie Elizy Michalik ujawnił pogląd, że nasza reprezentacja odzwierciedla stan umysłów Polaków po powstaniu z kolan. Wszyscy wszystkim zazdroszczą, nade wszystko zaś nienawidzą jedynej siły, zdolnej ich wyrwać z marazmu i nie grają na Lewandowskiego.

W tym kontekście nie wydają się niczym dziwnym słowa premiera Morawieckiego, który przedstawiając swój stosunek do aresztowania prezesa GetBacku stwierdził, że podczas śledztwa „na jaw będą wychodzić wszystkie możliwe powiązania, w tym również powiązania personalne z politykami Platformy”.

Jedynie słuszne przekonanie jest często zbyt oczywistą lipą, aby mu dawać wiarę, ale czasem się zdarza, że to niesłuszne media przynoszą rzeczy zaskakujące. Oto Renata Grochal w Newsweeku opisuje aferę GetBacku jako element gry politycznej między premierem Morawieckim a ministrem Ziobrą. Areszt nałożony na prezesa bankrutującej spółki miałby wydobyć z niego haki na politycznych konkurentów ministra sprawiedliwości w łonie własnego obozu.

Wcześniej już publikowano list, jaki do premiera miał przedtem napisać przebywający teraz w areszcie prezes GetBacku. Wymienia on tam tytuły prorządowych pism, które wspierał oraz podaje nazwy inicjatyw propagandowych, promujących słuszną linię partii, także współpracę Polski, USA i Izraela, korzystające rzekomo z finansowego poparcia spółki.

To zaś, że aparat ścigania jest bezwzględny dla opozycjonistów, widać na przykładzie sprawy Władysława Frasyniuka. Jest on oskarżany o fizyczny atak na policjantów, których miał kopać, kiedy go wynosili z miejsca, ograniczonego barierkami, rezerwowanego w ten sposób na użytek uczestników smoleńskiej miesięcznicy sprzed roku.

Sąd już uznał za bezpodstawne nałożenie kajdanek podczas zatrzymania nie stawiającego oporu opozycjonisty, dla doprowadzenia go w lutym bieżącego roku na przesłuchanie w prokuraturze. Także siadanie na bruku przed pochodem miesięcznicowym nie jest wykroczeniem, a korzystaniem z konstytucyjnego prawa do wyrażania poglądów, co również zostało potwierdzone przez przez sąd. Teraz pod jego oceną znajdą się prokuratorskie dowody na kopanie i popychanie funkcjonariuszy.

Dociskanie więc śruby biegnie od absurdalnych pomówień opozycji i osiąga teraz etap oskarżania jej przedstawicieli przed sądem. Na razie media się wydają wolne, ale jeżeli rzeczone wrażenie jest słuszne, publikatory również doznają opresji.

Stary
O mnie Stary

Nie chce mi się zmyślać, nic więc nie napiszę, bo w rzeczywistości jestem antypatycznym typem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (115)

Inne tematy w dziale Polityka