Myśli z pierwszego tłoczenia
Muzeum Tortur Intelektualnych -- Ekspozytura na S24
53 obserwujących
999 notek
804k odsłony
1222 odsłony

Prezydent Andrzej Duda formalnie ogłosił decyzję ...

Wykop Skomentuj170

.. o udziale w wyborach prezydenckich, których I tura ma mieć miejsce 10 maja bieżącego roku.

Stado koni (i lejce) temu, kto spodziewał się innej decyzji.

Dzisiaj zatem formalnie rozpoczęła się kampania wyborcza ogłoszona przez panią Marszałek Sejmu. Niby dzisiaj, ale jak wiemy, od jakiegoś czasu poszczególni kandydaci starają się mniej lub bardziej zapisać w pamięć wyborców. Prywatnie powiem, że niektórzy nie powinni tego robić, ale cóż, demokracja ma swoje dobre i złe strony. Trudno.

Prezydent Duda jest w tej szczęśliwej sytuacji, że po poprzednich wyborach nie zasnął w fotelu wzorem swojego poprzednika tylko zakasał rękawy i wziął się do roboty. Prezydent bowiem ma komfort prowadzenia kampanii przez cały okres swojej kadencji - z czego jak sądzę, pan Andrzej Duda skwapliwie skorzystał.

Sądzę, że kampania nabierze teraz nowych, interesujących barw. Gadu-gadu i pitu-pitu powinno już zostać zastąpione merytoryczną, rzetelną debatą o programach i walorach kandydatów jak i o ich potencjale. W tym o potencjale intelektualnym. Tu pewnie benchmarking (analiza porównawcza) będzie dosyć krótka z powodów oczywistych dla tych, którzy śledzą bieżące dokonania kandydatów.

Przypominają mi się dawne czasy, kiedy producentom proszków do prania (i innych produktów) zabroniono tzw. reklamy negatywnej. Producent nie może swojej reklamy opierać na krytykowaniu określonych produktów konkurencyjnych firm, może za to - i powinien - koncentrować się na pokazywaniu zalet i jakości swoich produktów. Co najwyżej odnosząc się enigmatycznie do "wiodących", innych produktów.

W polityce to nie przejdzie, no way, nie ma mowy. Tu tradycja obrzygania (pardon!) przeciwnika ma swoją utrwaloną tradycję. Jeśli nawet nie robią tego sami kandydaci, to zawsze znajdzie się ktoś od "brudnej roboty". Dziwnym (albo i nie) trafem, są to zwykle osoby uprawiające zawód dziennikarza bądź aspirujące do tego zawodu. Jak i aspirujące do korytka, które może być zainstalowane po zwycięskich wynikach wyborów. Prezydenckich też.

Nie mam pewności, kto komu i w jaki sposób oraz w jakim zakresie będzie "obrzydzał" kampanię. Niby sporo już widzieliśmy, ale pomysłowość sztabów wyborczych może niestety nie mieć granic. Ryzyko osobiste jest też spore, bo dany kandydat(ka) może chcąc ukazać swojego rywala w niekorzystnym świetle sam dokona politycznego seppuku, rozumianego jako bezmiar kompromitacji. Na szczęście, o ile poznałem już kandydatów, to raczej swojej kompromitacji nawet nie zauważą. Jak ja im zazdroszczę tego braku refleksji ...

Zapewne każdy z Czytelników ma już swojego kandydata. A jeżeli jeszcze nie ma, to na pewno ma swojego anty-kandydata: czyli wie, na kogo nie będzie głosował. Nie zamierzam Państwa informować, jakie są moje preferencje, nie ma to żadnego znaczenia: nikogo nie przekonam, nikogo nie odwiodę od już podjętej decyzji.

Tylko ..... tak się zastanawiam....

Wybory są potrzebne ale czy potrzebujemy kampanii wyborczej?

Z dobrze poinformowanych źródeł wiem, że politycy pewnego ugrupowania oddali by wszystko, żeby głosowanie było w najbliższą niedzielę, dzięki czemu ich kandydat(ka) nie musiałaby prowadzić kampanii. I nie robić spustoszenia w sercach i umysłach zatwardziałych - póki co - jej zwolenników.

Jak na razie, wpisy (kandydatów i ich sztabów) na TT pokazują, że WSZYSCY kandydaci są pewni udziału w II turze wyborów. Niestety, nikt z tych "proroków" nie zapytał o zdanie samej II tury - czy ich wpuści.


Cóż, Wielka Prezydencka właśnie się oficjalnie rozpoczęła. Zwolniono blokadę a w puli znajduje się - jak na razie - 6 kandydatów.

A może tak naprawdę tylko JEDEN?

Wykop Skomentuj170
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka