Myśli z pierwszego tłoczenia
Muzeum Tortur Intelektualnych -- Ekspozytura na S24
61 obserwujących
1074 notki
917k odsłon
  395   8

Jak wygrać z PIS

Czy można wygrać wybory z Prawem i Sprawiedliwością? Oczywiście, sądzę nawet że to nie musi być trudne zadanie, ponad możliwości grupy inteligentnych a przede wszystkim MĄDRYCH ludzi. Żeby było jasne, nie mam na myśli sytuacji, w których to okoliczności zewnętrzne (wojna, kryzys energetyczny, inflacja etc.) spowodują zmianę ugrupowania rządzącego. To naturalne zjawisko w takich okolicznościach. Podobnie nie mam na myśli sytuacji, w których to drastyczne błędy, działania i zaniechania ze strony PIS doprowadzą do zmian - wówczas to PIS przegra a nie opozycja wygra. Rządzący nie wygrywają wyborów - mogą je co najwyżej przegrać.

Chodzi mi o uczciwą, rzetelną walkę polityczną - taką jaką powinno się prowadzić w państwach demokratycznych.

Wiele razy krytykowałem opozycję, drwiłem z ich postępowania, wyśmiewałem ich koncepcje i przywary ale dość tego. Wbrew pozorom, jeżeli ktoś czytał mnie od lat, to wie, że nie jestem zatwardziałym Pisiorem. Ba, w ogóle nie jestem Pisiorem i nie mam nic przeciwko zmianom na szczytach władzy o ile są - w moim przekonaniu - sensowne i służące krajowi. Mnie już niekoniecznie, bo bliżej mam niż dalej i to zdecydowanie.

Czas udzielić kilku rad - i to rad nieskomplikowanych - tym, którzy chcą własnym wysiłkiem "odsunąć PIS od władzy".  Zasadniczo rady te można skatalogować w 2 grupach: "co należy robić - jak postępować" oraz "czego nie należy robić - jak nie postępować" o ile rzeczywiście ktoś chce wygrać wybory dzięki sobie a nie dzięki błędom PIS lub okolicznościom zewnętrznym.

Zacznę od tego, czego nie należy robić pod żadnym pozorem.

Po pierwsze, nie należy kłamać

Opozycja winna wiedzieć, że to się nie opłacało. Nie należy liczyć na krótką pamięć adresatów wypowiedzi - a to jest konieczne w przypadku kłamstw. Można czasami przemilczeć  lub uchylić się od wypowiedzi ale to w sytuacji obiektywnego braku rozeznania w sprawie - do czego należy się przyznać. Korona z głowy nie spadnie bo korony już dawno nie ma - fryzjer potwierdzi.

Po drugie, nie należy wypowiadać się na tematy, o których nie ma się pojęcia

Najpierw należy się douczyć a dopiero potem zabierać głos. Jeżeli nie rozumiesz pojęcia "system podatkowy" to się nie wypowiadaj na temat podatków. Jeżeli nie rozumiesz pojęcia "system" to nie mów, że ktoś jest antysystemowy. Jeżeli nie znasz określonych przepisów prawa to nie wypowiadaj się na określony tymi przepisami temat. Jeżeli jesteś np. politologiem to unikaj wypowiedzi na temat cyberbezpieczeństwa. I jeszcze jedno, ględzenie wskazuje na brak szacunku do słuchających. I do siebie.

Po trzecie, nie należy obrażać ludzi głosujących na przeciwników politycznych (tu: na PIS)

Jeżeli nie lubisz (nienawidzisz, nie tolerujesz) przeciwników politycznych i ich wyborców to zachowaj to dla siebie. Ich nie interesuje, co o nich myślisz - mają to gdzieś. Ich interesuje, co myślisz o jakimś zjawisku, o problemie. Wypowiadaj się grzecznie i uprzejmie. Z szacunkiem o innych. Nie przerywaj innym i nie przekrzykuj bo to znaczy, że siebie też nie chcesz słuchać.

Po czwarte, nie należy składać obietnic bez pokrycia

Nie obiecuj, jeżeli nie rozumiesz co chcesz obiecać. Miej strategię i plan działania - program wyborczy. Nie na wybory a na czas po wyborach. Jeżeli go nie masz to znaczy, że nie rozumiesz co chcesz osiągnąć (jakie masz cele dla Polski), w jaki sposób chcesz to zrobić, kiedy chcesz uzyskać pożądany efekt. Nie obiecuj czegoś, czego nie wiesz i sam nie rozumiesz.


Co trzeba robić i jak się zachowywać? To też proste ...


Po pierwsze, trzeba mieć dobrą pamięć

Szczególnie jeżeli kłamało się przez lata. Nie bój się przyznać do błędów. Do własnych błędów. O ile - oczywiście - jesteś w stanie zrozumieć co zrobiłeś w przeszłości, dlaczego to zrobiłeś i jakie to miało skutki. Nie, nie dla ciebie. Dla Polski i Polaków. Pokażesz w ten sposób, że jesteś - mimo wszystko - w stanie myśleć. I - przede wszystkim przypomnij sobie (i zrozum!!!) - dlaczego przegrałeś poprzednie wybory. Te i inne ...

Po drugie, trzeba przepraszać

Bez zwłoki, bez opóźnienia i bez przymusu. Ale nie za cudze samopoczucie ("o ile ktoś czuje się obrażony...") a za swoje zachowanie i za swoje słowa. Korona ci nie spadnie - patrz: fryzjer. I nie czekaj, aż ktoś inny cię przeprosi - podobno chcesz uchodzić za mądrzejszego. Udawaj przynajmniej przed sobą ...

Po trzecie, trzeba się uczyć

Dowiedz się i zrozum w końcu, że nie jesteś wszechwiedzący. Nie jesteś Alfą i Omegą. Nie ma takich ludzi. Staraj się czytać (przepisy prawa) i edukować z książek a nie z gazety - centralnej lub regionalnej. Staraj się o wiedzę a nie o pogłoski i opinie. Ucz się od ludzi mądrzejszych od ciebie (a takich jest mnóstwo) a nie od przełożonych partyjnych; tu bym - na twoim miejscu - na wiedzę nie liczył. Na nic bym nie liczył.

Po czwarte, trzeba ... myśleć

Tak, zacznij myśleć. Rozumiem, to może być trudne. Ale przynajmniej słuchaj tych, którzy potrafią myśleć a nie zmyślać. Bo to nie to samo. Myśl nie tylko o tym co dzisiaj i jutro. Myśl przede wszystkim o tym co pojutrze. Co za 2 lata, za 5 lat. Przygotuj scenariusze. Rozpoznaj ryzyko, oceń je. I zastanów się dwa razy zanim coś zrobisz i/lub powiesz. Wszystko może być użyte przeciwko tobie i twoje partii.


Moja najlepsza rada

Jeszcze jedna - być może kluczowa dla zwycięstwa w wyborach - kwestia: usuń Donalda Tuska z funkcji Przewodniczącego PO. Jeżeli tego nie zrobisz (nie zrobicie) a PIS nie popełni błędu i okoliczności kryzysowe ustaną to o zwycięstwie nie ma co marzyć. Zwycięstwie rozumianym jako zmiana rządu. Ale tu przymusu nie ma - zrobicie jak chcecie. PIS się nie pogniewa jeżeli to Tusk was poprowadzi do .... Ja też się nie pogniewam, przynajmniej będę wiedział na kogo NIE głosować.


Tylko po co ja to piszę, skoro wiem, że nie ma takiej opozycji która by temu podołała. Pani @UFKA napisała na Twitterze, że ma wrażenie iż nikt nie chce wygrać najbliższych wyborów. Coś w tym jest ... wygrana w wyborach to ogromna odpowiedzialność. Przede wszystkim odpowiedzialność. Ale po co wygrywać, skoro można być posłem (posłanką) opozycyjnym, brać kasę i zamieszczać durne i durniejsze wypowiedzi na Twitterze. Jeżeli takie są cele dzisiejszych opozycjonistów to ja przepraszam.

Lubię to! Skomentuj43 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka