Myśli z pierwszego tłoczenia
Muzeum Tortur Intelektualnych -- Ekspozytura na S24
46 obserwujących
958 notek
737k odsłon
1230 odsłon

Spokojnie, oni nie pójdą siedzieć

Wykop Skomentuj59

» Słowa kluczowe: audyt, nadzór i wiele innych dobrze brzmiących …

We wczorajszej notce (tutaj) pokrótce uzasadniłem dlaczego Donald Tusk jest niewinny w sprawie afery Amber Gold. Obiecałem Państwu i sobie powrócić do tematu i go nieco rozwinąć.

Komisja śledcza do zbadania prawidłowości i legalności działań organów i instytucji publicznych wobec podmiotów wchodzących w skład Grupy Amber Gold (w skrócie: Komisja AG) zakończyła przesłuchania. Co nie oznacza, że zakończyła obrady. Tyle tylko, że obywatele nie zobaczą i nie usłyszą pyskówek związanych z tworzeniem raportu końcowego. Nie usłyszymy dialogów między Przewodniczącą Wassermann a członkiem Brejzą. Może i lepiej …

Czekałem na przesłuchanie Donalda Tuska licząc na polityczne fajerwerki. Tak, na polityczną walkę. Jeżeli ktoś liczył, że przesłuchanie Tuska coś wyjaśni merytorycznie to się przeliczył. Czy ktoś miał nadzieję, że Tusk już w tzw. swobodnym oświadczeniu powie, że to on jest winny zaniedbaniom służb? Naprawdę ktoś na to liczył?

Liczyłem na polityczną potyczkę bo to komisja polityczna – składa się z polityków o różnym wykształceniu (i różnym poziomie kumatości) ale jednak. I się nie doczekałem. Ktoś powie, przecież było sporo politycznych potyczek i złośliwości. Owszem, ale nie było politycznych pytań i tym bardziej odpowiedzi. Młócka. Dzisiaj media (i czytelnicy) zastanawiają się już nie tyle „kto wygrał” ile „kto kogo przesłuchał”. Sama ocena przebiegu prac komisji to temat na oddzielną notkę – dzisiaj interesuje mnie wina i odpowiedzialność.

Merytorycznie działalność Komisji zakończyła się już przed przesłuchaniem Donalda Tuska. Z dotychczasowych ustaleń tj. przesłuchań i – przede wszystkim – analizy dokumentów wyłania się żałosny obraz Państwa. Żałosny obraz nieudolności i niefrasobliwości najwyższych urzędników państwowych a także lekceważenia obowiązków i zapewne przestępczej działalności na poziomie prokuratury i służb. To jest ciekawa sprawa: winna jest prokuratura, winne są służby (specjalne i skarbowe) ale politycy nimi kierujący winni nie są. Paradoks? Nie, przepisy prawa …

Jeżeli ktoś oczekuje, że Donald Tusk trafi za kratki z tytułu braku nadzoru nad służbami specjalnymi to się myli. Nie ma takiej możliwości. Podobnie, jeżeli ktoś myśli, że pani HGW trafi za kratki za brak nadzoru nad podległymi urzędnikami to również się myli. Jeżeli ktoś ma nadzieję, że pana prezydenta Adamowicza spotka sprawiedliwość z tytułu tolerowania tzw. układu gdańskiego to jest w błędzie.

Musimy zdawać sobie sprawę, że – w ramach obowiązujących przepisów – polityków (centralnych i samorządowych) można wsadzić za kratki jedynie w dwóch przypadkach:

    1. gdy popełnią tzw. przestępstwo pospolite
    2. gdy przekroczą uprawnienia lub nie dopilnują obowiązków: przede wszystkim w związku z ustawą o finansach publicznych.

O innych okolicznościach możemy śmiało zapomnieć.

Oczywiście, wszystkich nas boli wybitna niekompetencja i „radykalna neutralność” Tuska w czasie afery Amber Gold i nie tylko w związku tą aferą. Ale nie jest to – niestety – wystarczająca podstawa do wsadzenia go za kratki. Możemy się oburzać, wnerwiać, dostawać szału ale … nic nie można mu zrobić. I on to wie. Pani HGW też to wie. Tusk niczego osobiście nie ukradł, nie był mecenasem pana Marcina P. – nie ma na to dowodów. Grupa Amber Gold nie obracała publicznymi pieniędzmi zatem jej działalność nie podpada pod zapisy ustawy o finansach publicznych – tu zaniedbania Tuska nie mają znaczenia karnego. Jedynie polityczne. A za politykę się nie wsadza. Taka nasza świecka tradycja …

Inny przykład, warszawski. Ludzie są oburzeni, że pani Gronkiewicz nie chce wypłacać odszkodowań z tytułu złodziejskiej reprywatyzacji i kieruje sprawy do sądów. I ma rację. Rację formalno prawną. Ja jej się nie dziwię i poniekąd rozumiem. To są publiczne pieniądze i podlegają ustawie o finansach publicznych. Pani HGW ma obawę, że za kilka lat ktoś stwierdzi, iż odszkodowania były wypłacone w trybie niezgodnym z zapisami ustawy (o finansach …) i wówczas będzie podstawa do postawienia jej przed sądem. To brzmi koszmarnie, kobieta dopuściła do czego dopuściła (przez brak nadzoru) a nie spotka jej za to kara. Ale może być ukarana za wypłacenie odszkodowań. Dlatego szuka „dupochronu” w orzeczeniach sądu. Jeżeli sąd nakaże wypłacać to ona to zrobi (Trzaskowski raczej) ale nikt się do niej już nie przyczepi z tego tytułu. Taki paradoks ale tak to działa.

Nadzór … Słowo, które występuje w wielu przepisach regulujących funkcjonowanie organów administracji państwowej i samorządowej. Tyle tylko, że żaden akt prawny nie definiuje na czym ów nadzór ma polegać, jakie konkretne obowiązki wynikają z tego tytułu oraz przez kogo, jak i kiedy powinny być realizowane. Popatrzmy:

                Premier sprawuje nadzór nad służbami …

To znaczy co sprawuje? Jak sprawuje? Kiedy sprawuje? W jaki sposób sprawuje? Po czym poznać, że sprawuje (lub nie sprawuje)? Kiedy nadzór jest efektywny a kiedy pozorowany?… Ktoś potrafi udowodnić niedopełnienie obowiązków (na bazie art. 231 Kodeksu Karnego) w odniesieniu do pełnienia „nadzoru”?

Kto i jak (na podstawie obiektywnych kryteriów) ma to ocenić? Pełna dowolność…

Tusk podczas przesłuchania użył zwrotu „radykalna neutralność” tłumacząc, iż tak rozumiał powstrzymywanie się od ingerencji w działania służb specjalnych względem Amber Gold i OLT. No bo to jest oczywiste, że nie powinien ingerować. A że jego NADZÓR nad służbami nie jest w przepisach jednoznacznie określony więc … Czego można od niego było wymagać? Nie było przepisu NAKAZUJĄCEGO coś robić więc … nic nie robił, był „neutralny”. Pewnie nie chciał zaszkodzić ale ciśnie się pytanie komu?

Audyt … Słowo, które zrobiło furorę tuż po wyborach w 2015 roku, kiedy politycy PIS zapowiedzieli przeprowadzenie serii „audytów” w ministerstwach i podległych jednostkach. Oczywiście, można było powiedzieć, że chodzi o przeprowadzenie kontroli (sprawdzenie, przegląd, ocenę, weryfikację …) ale to nie brzmi tak dobrze i tak amerykańsko (nowocześnie) jak „audyt”. Można rzec, audyt to brzmi dumnie! I co? Poszedł ktoś siedzieć? Owszem, poinformowano o „pojedynczych” zgłoszeniach do prokuratury o możliwości popełnienia … I tyle. Ktoś jeszcze o tym pamięta?

A tak przy okazji. Ilu polityków, analityków, politologów i obywateli rozumie to pojęcie? Obstawiam, że niewielu. Kto z Czytelników interesujących się polityką i sprawami publicznymi potrafi zdefiniować to pojęcie: co to jest audyt? Do czego służy? Jak i kiedy ten mechanizm może i powinien być wykorzystywany? Jak określa się cele audytu? I najważniejsze: co powinno być wynikiem (rezultatem) audytu?

Ktoś wie? Podpowiem: audyt nie służy do wsadzania za kratki ...

Wracając do Komisji AG. Chęć ujawnienia odpowiedzialności karnej Tuska była naturalna – oczekiwana przez wielu. Bo to, że Donald Tusk wraz z towarzyszącymi mu najwyższymi urzędnikami jest odpowiedzialny politycznie nie ulega dla mnie najmniejszej wątpliwości. Niestety, odpowiedzialność polityczna w naszej kulturze politycznej nie niesie żadnych konsekwencji – tym bardziej karnych. Tusk powinien zniknąć z polityki ale wiemy, że to nierealne i nie da się tego wyegzekwować. Tym bardziej, że jest jedyną (ostatnią?) nadzieją „białych wykształciuchów z wielkich miast” mających za jedyną społeczną aspirację chęć dokopania Kaczorowi.

Jeżeli ktoś oczekuje, że któryś z polityków odpowie karnie za aferę Amber Gold i inne podobne „zjawiska” to są to płonne nadzieje. Nie, Szanowni Państwo, nikt nie pójdzie siedzieć.



Muzeum Tortur Intelektualnych



Wykop Skomentuj59
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka