Kiedyś za szczeniaka, karmiony byłem wyrobem czekoladopodobnym (bo prawdziwa czekolada najbliżej była w "enerefie"), który do zwykłej czekolady podobny był nie smakiem a tylko opakowaniem.
Co druga metka produktu kupinego w sklepie zawiera informację: "aromat identyczny z naturalnym". A normą stało się kupowanie sera, który nie jest z mleka tylko z tłuszczy roślinnych...
Kiedyś szacowne grono lekarzy (?) w publicznym głosowaniu uznało, że homoseksualizm nie jest horobą. Nie było jakiejś miażdzącej przewagi - zadecydowało ledwie kilka głosów....Dobra! Zostawmy ONZ.
Teraz podobne grono również w publicznym głosowaniu uznało, że wódki nie robi się z ziemniaków czy zboża ale robi się m.in. z bananów lub kukurydzy.
Po euforii zwolenników tegoż rozwiązania czekam na kolejne głosowania:
a) ws produkowania szynki z buraków cukrowych;
b) produkowania ekologicznych papierosów z mleka;
c) nakazania Francuzom tłoczenia wina nie z winogron ale z kukurydzy lub bananów (właśnie!).
Czekam na kolejne dobre weiści z eurokołchozu....
"Góralska teoria poznania mówi, że są trzy prawdy: Święta prowda, Tyż prowda i Gówno prowda." ks. J.Tischner
A jo godom, że jest prowda, cało prowda i cało prowda całom dobem.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka