Przeczytałem pański tekst http://m.ciesielczyk.salon24.pl/25809,index.html i co tu dużo pisać: po prostu się z nim zgadzam.
Ale opisał pan skutek a nie przyczynę....
Arogancja władzy, ustawianie swoich, kombinacje na każdym kroku (chocby Łyżwiński, który okradł - trzeba nazywać pewne rzeczy wprost - obywateli na kwotę 300 000 zł tytułem ryczałtu samochodowego samochodu nie posiadając) to najważniejsze objawy skundlenia naszej polityki.
Do polityki pchają się ludzie bez przygotowania merytorycznego (vide m.in. http://stoje-z-boku-i-patrze.salon24.pl/24893,index.html ) a w ostatniej kadencji także ludzie bez wykształcenia.
Pisał kiedyś Ziemkiewicz, że to co dzieje się na Wiejskiej i okolicach wcale go nie dziwi. Nie dziwi dlatego, że w dalekiej tajdze syberyjskiej proste chłopy do rosyjskiej Dumy wybierają najmądrzejszego. Podobnie rzecz ma się w dalekim Teksasie. Tam też prości farmerzy wybierają najmądrzejszego elektora, który z kolei wybiera kongresmena. Jest to odzwierciedlenie klasycznej demokracji ateńskiej: rządów najmądrzejszych, najznamienitszych.
Polska demokracja (nazywana tak przez idiotów bo z demokracją nie ma nic wspólnego) to zwykłe warcholstwo.
Prosty naród wybiera prostaków i gołodupców, których jedynymi zasługami politycznymi było wysypywanie zboża i palenie opon.
Inteligencji w tym kraju nie ma. Inteligencja została zniszczona w 39 r. przez Niemców i Sowietów. Reszty dokonało 60 lat komuny. Mamy rzesze wykształciuchów takich jak Giertych, który uznając się za polityka prawicowego serwuje obywatelom becikowe i senioralne - czyli najbardziej czerwony socjal!
Co mądrzejsi już dawno stąd uciekli - podorabiali się w Australii, Nowej Zelandii, Argentynie, USA itd. i żywot spokojny wiodą.
Prostak, który żyje z ziemi po byłym pegieerze tudzież żyje z kasy w Biedronce wie, że może mieć swoje pięć minut. Ale te swoje pięć minut będzie miał tylko jak się dostanie na Wiejską:
4 lata kadencji to ca 50 m-cy diet i 50 m-cy wypłat na biuro poselskie. Łącznie daje to milion złotych wypłaconych przez podatnika.
Do tego dochodzą "wałki" a'la Łyżwiński - samochodu nie ma a 300 000 do kieszeni można wziąć.
Do tego dochodzą pieniążki za jakieś ekspertyzy płacone dla partii ( dotację z budżetu wziąc trzeba a pieniądze nie mogą się zmarnować).
Do tego dochodzą pieniądze za posiedzenia w spółkach komunalnych, które przy kawie i paluszkach w 30 stopniowym upale deliberują o tym jak będą odśnieżać śnieg zimą...
Razem daje to "cirka ebałt" 1,5 mln złotych! Przeciętny człowiek nie jest w stanie takich pieniędzy zgromadzić przez całe życie zawodowe! Chyba, że ten jedyny kupon w totka...
Jak ktoś, kto kupował buty raz na dwa lata nagle dostaje do ręki jakies 20 tysięcy złotych to"sodówa" musi odbić - nie ma rady. Osobie dorosłej takie pieniądze imponują - a co mówić o sejmowych przedszkolakach typu Bosak, Lewandowska itp., którzy jedyne pieniądze jakie dotychczas mieli to kieszonkowe???
Stąd do polityki nie pachą się ludzie z wizją państwa, z poczuciem misji, służby publicznej ale ci, którzy dokonali powyższej kalkulacji: 4 lata za 1,5 miliona!
A że nic tak nie smakuje jak łatwe pieniądze to ci, którzy załapali się na swoje pięć minut robią wszystko aby te pięć minut przedłużyć: stąd obietnice bez pokrycia - 3 mln mieszkań, 100 mln dla każdego, druga Japonia, minimum socjalne na poziomie średniej krajowej czy wyżej wspomniane becikowe i senioralne...
Lud prosty a pobożny (coraz mniej) wybierze tych co dali:
mieszkania za parę groszy(od dzisiaj)
zasiłek
państwowe alimenty
dopłaty do hektara
darmowe paliwo do ciągnika
dotacje do czynszu itd.
Jesteśmy narodem bez ambicji: pełna micha i pół litra co do zasady załatwia nasze potrzeby - tak żyje prawdziwe polactwo.
Bić się potrafimy ale przeważnie to my dostajemy wpier**l (vide Gołota :) ). A jak już dostaniemy to rozdrapujemy stare rany i strupy: przegrane wojny i powstania - choćby ostatnie Powstanie Warszawskie (vide cały salon).
Polityka toczy się w całkowitym oderwaniu od życia zwykłych obywateli - ludzie się rodzą , żenią, zarabiają pieniądze, wreszcie umierają i jedynie pseudo-politycy myślą, że mają jakikolwiek na to wpływ....
I będzie tak dalej dopóki dopóty nie nastąpi gwałtowne przemodelowanie prawa wyborczego:
- funkcja parlamentarzysty winna mieć charakter non-profit. Niech się polityką zajmują ci, których na to stać tudzież ci, którzy potrafią sobie zorganiozwać (legalne) źródła swojej działalności. Gdyby dziś zabrać posłom diety i kwoty na utrzymanie biur to z 460 posłów zostałoby ich może z 50....
- należy wprowadzić cenzus wykształcenia. Nie może byc tak, że ktoś kto przeczytał w życiu jedną książkę ( a była nią książeczka wojskowa...) może decydować o losie 40 mln ludzi. Jak długo operator dojarki decydować będzie o prawie tak długo adwokaci i sędziowie będą sobie wyrywać włosy z głów;
- należy wprowadzić cenzus wieku. Nie może być tak, że człwowiek, który do niedawna nosił tornister (Bosak) ma pisać i głosować ustawy, które mają decydować o moim życiu. Bagaż życiowy to nieodzowny element tworzenia i stosowania prawa.
Dośc tego pisania bo z każdym kliknięciem coraz więcej we mnie goryczy...
Jak się nic nie zmieni to będzie dalej tak jak jest czyli:
"jaki naród taka władza
jaka władza takie prawo
jakie prawo takie życie
jakie życie taki naród....". Ja
"widzę to co widzę i w ogóle się nie wstydzę
niech się wstydzą ci co robią, nie ci co widzą" Kazik Staszewski
"Góralska teoria poznania mówi, że są trzy prawdy: Święta prowda, Tyż prowda i Gówno prowda." ks. J.Tischner
A jo godom, że jest prowda, cało prowda i cało prowda całom dobem.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka