stoję z boku i patrzę stoję z boku i patrzę
26
BLOG

Nasza obecność w Afganistanie.

stoję z boku i patrzę stoję z boku i patrzę Polityka Obserwuj notkę 3

Co chwilę czytam jakieś brednie lewactwa (zwłaszcza tego często odwiedzającego Jasną Górę), że nasze zaangażowanie militarne w świecie jest oczywiście nikomu (zwłaszcza nam Polakom) niepotrzebne. Na temat wojska i obronności wypowiadają się ludzie pokroju Wierzejskiego, którzy wojsko widzieli oglądając "Czterech pancernych...", a o strategii i wojskowości nie mają zielonego pojęcia. Albowiem nasiadówy Młodzieży "sieg heil" Wszechpolskiej idą w zupełnie innym kierunku....

NIe można być specjalistą wysokiej klasy bez długiego treningu.

Nie można być dobrym kierowcą bez kilkudziesięciu tysięcy kilometrów za kółkiem.

Nie można być dobrym prawnikiem bez setek godzin na sali rozpraw.

I nie można być dobrym żołnierzem bez tygodni spędzonych na poligonie  i miesięcy spędzonych na misjach bojowych/wojennych.

Silna armia ze wszechstronnie wyszkolonymi i wykształconymi żołnierzami jest nam oczywiście niezbędna choćby tylko i wyłącznie ze względów finansowych! Organizowanie armii z łapanki (pardon, z poboru) jest wielokrotnie droższe od armii zawodowej. Wyszkolenie ( a następnie wypuszczenie do cywila) przypadkowych rekrutów jest droższe od utrzymania na stanie armii dobrze wyszkolonego najemnika...

Silna armia jest nam potrzebna ze względów historycznych. Bo kto nie patrzy wstecz ten nie patrzy do przodu! Żyjemy na ziemiach, które od wieków były terenem zmagań militarnych. Różnego rodzaju wojenki przelewały się z zachodu na wschód i odwrotnie. Jeśli chcemy patrzeć w przyszłość musimy doprowadzić do tego aby tych wojenek u nas już nie było.... Silna armia potrzebna jest nam m.in. po to aby taki Łukaszenka nie zrobił nam drugiej Jugosławii. Bez silnej armii będziemy zdani jedynie na "pomoc" Holendrów ( lub jakiegoś innego "kontyngentu pokojowego", który nie będzie miał odwagi - w decydującym momencie - użyć ognia).

Silna armia jest nam potrzebna aby nie powtórzył się u nas Londyn i Madryt.

Wreszcie silna armia potrzebna jest nam ze względów politycznych. W myśl zasady "gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta" winniśmy wykorzystywać każdą nadarzającą się okazję do osłabienia innych państw. A osłabiać je musimy choćby dlatego aby inni nie osłabili nas. Cztery zabory, w historii Polski, to wystarczająco dużo...

Zresztą uderzenie we wrogów nie należy oceniać tylko i wyłącznie w kategoriach państwowych. Należy to oceniać także ( a nawet przede wszystkim ) w kategoriach bezpieczeństwa nas-cywili. Zabijanie żołnierzy i terrorystów (choćby na drugiej półkuli) oznacza, że ci żołnierze i terroryści nie będą zabijać nad Wisłą....

Silna armia to realizacja zasady"umiesz liczyć-licz na siebie". Byliśmy w różnych aliansach ale gdy następował czas ich konsumpcji to zawsze zostawaliśmy sami - vide kampania wrześniowa....

Dlatego pochwalam zaangażowanie militarne Polski!

Mam jednak za złe politykom (Wierzejskim, Giertychom itp), że nie wykorzystano tego zaangażowania w celach finansowych i politycznych.

Jesteśmy biednym krajem, na dorobku. Przez nieudolnych politykierów mamy mnóstwo problemów, które nie są rozwiązywane - a wręcz przeciwnie: mamy problemy, które narastają. Podatki, pomoc społeczna, bezrobocie, finanse publiczne nie pozwalają nam na finansowanie misji bojowych. Stąd nasz udział w "wojnie z terroryzmem" powinnien być finansowany przez państwa, które na takie finansowanie stać (USA, UK itp)...

Nadto winniśmy mieć udział w torcie - kontrakty na odbudowę, surowce, zaopatrzenie itd. W innym przypadku nadal będziemy wysłuchwać opinie, że "giniemy za frajer"...

 

 

P.S. Wszystkim niedowiarkom wyjaśniam, że posiadamy (wg. opinni fachowców) drugą co do wartości bojowej jednostkę wojskową świata. Tą jednostką jest "GROM". Obecnośc w Iraku , Somalii, Haiti ( i wielu innych  miejscach, o których nawet nie wiemy) spowodowało, że nasze bezpieczeństwo (zewnętrzne jak i wewnętrzne) jest dużo wyższe niż to z okresu upadku Układu Warszawskiego.

Żołnierze muszą się szkolić! A najlepiej szkolą się na wojnach!

"Góralska teoria poznania mówi, że są trzy prawdy: Święta prowda, Tyż prowda i Gówno prowda." ks. J.Tischner A jo godom, że jest prowda, cało prowda i cało prowda całom dobem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka