6 obserwujących
4 notki
40k odsłon
  555   0

Matka Kurka, Watchdog, Jan Śpiewak

Co łączy tych ludzi wymienionych w tytule?

Jedno ich łączy z pewnością. Wszyscy oni mogą prowadzić swoje działania dzięki prawu o dostępnie do informacji publicznej. Najpierw odważyli się zapytać o nią a później poszli dalej. Co więcej większość ich działań dotyczy przedsięwzięć z czasów III RP, sprzed Dobrej Zmiany i dotyka politycznych i ideowych przeciwników jej autorów.

Matka Kurka w zeszłym roku z sukcesem przeprowadził zbiórkę publiczną na obsługę prawną swych batalii z WOŚP. Zebrał ponad 50 tys zł. Ponad 2,5 krotnie więcej niż zakładał. Ma grono swoich popleczników i przeciwników Jego batalia z WOŚP i Jurkiem Owsiakiem jest bardzo ostra i obie strony mają na koncie zarówno sukcesy jak i porażki. Przegrane WOŚPu i Owsiaka są kompromitujące. Przy takiej skali działania  zabrakło pieniędzy na prowadzenie przejrzystej polityki informacyjnej? Mało wiarygodne.

Działalność Jana Śpiewaka została doceniona przez Prezydenta, który zastosował prawo łaski po przegranym przez niego wyroku. Pokazuje ona hermetyczność środowiska prawnego, które dawno przestało być elitarne i ma gdzieś zasadę "To nie wypada". Sam miałem okazję się przekonać o tym po trzech skargach do rzecznika dyscyplinarnego i dwóch rozprawach sądu dyscyplinarnego. A Krajową Radę Sądowniczą to mam równo gdzieś. Etyka zawodowa to coś, co ich nie dotyczy.

Kiedyś moja sąsiadka poskarżyła się na mnie do PINB, używając starej zatłuszczonej kartki z przepisem na szrlotkę po drugiej stronie. Pamiętam przepis do dziś. Przyszedł inspektor zebrał obie strony, wytłumaczył stronom co i jak. Ten standard sprzed lat nie jest dostępny samorządowym izbom zawodów zaufania publicznego, których instytucje dyscylinarne to tylko przykrywka. Kruk krukowi oka nie wykole to podstawowa "zasada etyczna".

Mam wrażenie, że w sprawie dostępu do informacji publicznej PiS sam się prosi o kłopoty. Ile zostanie z haseł Dobrej Zmiany jeśli dla jednej fundacji, dla Lux Veritatis chcą zmieniać prawo będące jedynym sposobem kontroli społecznej.  I to coraz trudniejszym w użyciu bo RODO. Czyszczą te informacje tak że czasami stają się niezrozumiałe.

Watchdog wysłał wniosek jakich tysiące wpływa do urzędów, fundacji. Lux Veritatis nie odpowiedziała. Zgodnie z procedurą sprawą odmowy powinna się zająć prokuratura. Odmówiła wszczęcia postępowania. Nie wiem, czy Prokurator Krajowy zdaje sobie sprawę jak niszczący efekt dla jego repytacji ma taka decyzja. Człowiek, który z dumą nosił moherowy berecik też nie widzi potrzeby w stosowaniu reguły "To nie wypada"? To gdzie ta nowa elita? Elita nagle obsmarowująca Watchdog bo ta zapytała Lux Veritatis? A wcześniej, gdy Watchdog sprawdzał przeciwników politycznych z samorządów i urzędów centralnych to wszystko było OK?

Kiedy SN próbował lata temu kombinować przy prawie o dostępie do informacji publicznej to opinia publiczna obroniła je przed zakusami władzy. Dziś nowa Pierwsza Prezes Sądu Najwyżsego reprezentująca Dobrą Zmianę zadaje te same pytania do TK o konstytucyjność. Skorumpowana część Polski nawet nie musiała o to lobbować i cieszy się zaskoczona tak miłą niespodzianką.

Czyli co Matka Kurka ma nie wyjaśniać spraw WOŚPu ?

A społecznicy nie będą mogli sprawdzać samorządów?

Psucie Państwa i szkodzenie reputacji Dobrej Zmiany  to prawdziwy efekt tych działań. O dobrym imieniu Kościoła też warto pamiętać zwłaszcza gdy szykowany jest on do szkolenia nauczycieli etyki. To nie wypada.


 






 


Lubię to! Skomentuj30 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo