107 obserwujących
466 notek
838k odsłon
333 odsłony

„Powstań Polsko” (cz. 11)

Wykop Skomentuj15

image

Jeżeli Stany Zjednoczone nie zmienią swej polityki zagranicznej po upływie kadencji prezydenta Reagana, to mają ogromną szansę na osiągniecie swych celów globalnych i znaczne zminimalizowanie wpływów komunizmu sowieckiego również w Europie Środkowej i Wschodniej.”

Na początku 1986 r. w tzw. II obiegu (Wydawnictwo im. Jerzego Łojka) wydrukowano: „POWSTAŃ POLSKO! Zarys Myśli Programowej Nowej Prawicy Polskiej”. Autor Witold Skidel – to był wtedy mój pseudonim.

Rada Naczelna PPN przyjęła tekst jako programowy, przedstawiający czym jest PPN, ku czemu dąży, jak widzi przyszłość Polski.

Poniżej kolejna część tego opracowania

=====================

Reżim PRL – nasz główny wróg. 

Poświeciliśmy tak wiele uwagi reżimowi PRL dlatego, że uważamy go za głównego wroga naszych dążeń niepodległościowych. Dowiódł tego Jaruzelski 13 grudnia 1981 r.

 Zdajemy sobie sprawę, że przez minione 40 lat system obrósł w ludzi, którzy mu służą. Z losami systemu związali swój byt. Niewątpliwie istnieje spora grupa kolaborantów, zdrajców, karierowiczów, tchórzy i głupców nie wyobrażających sobie życia poza „realnym socjalizmem”. Grupa te jest dość silna, głównie dzięki środkom przymusu i dobrom materialnym będącym w jej dyspozycji. Pojawiają się obawy, że nawet gdyby upadł w Rosji komunizm, reżim PRL może trwać nadal. Pogląd taki jest nieuprawniony, ale dowodzi niewątpliwie znaczenia jakie odgrywa w krępowaniu dążeń Polaków.

 Wyrażamy przekonanie, że władze komunistów w Polsce można obalić nie czekając na zmianę w Rosji. Dominuje opinia, że sukces polskiego zrywu wolnościowego jest uzależniony od upadku totalitaryzmu w Sowietach. Dlatego wiele grup niezależnych w Polsce deklaruje swoje poparcie dla rosyjskich dysydentów i ruchów wolnościowych narodów ujarzmionych. Ruchy wolnościowe, poza dzielną Litwą i stawiającymi opór unitami ukraińskimi, są ciągle słabe, a rosyjscy opozycjoniści to grupa mała i izolowana, ciągle jeszcze bez większych wpływów i liczniejsza na emigracji niż w Rosji. Oczywiście PPN życzy Rosjanom wyzwolenia spod komunizmu i zbudowania wolnej, demokratycznej Rosji. Nade wszystko życzymy niepodległości narodom gnębionym przez Sowiety. Ale musimy tez pamiętać, że naród rosyjski w znacznej części popiera sowiecki imperializm, a rusyfikacja jest głównym narzędziem polityki Moskwy wobec innych narodów. Stwierdzamy też, że nie wszyscy rosyjscy dysydenci chcą wyrzec się rosyjskich tradycji imperialnych. Pamiętajmy nadzieje wiązane z upadkiem caratu w 1917 r. - wiemy co z tego wynikło.

 Jesteśmy wreszcie przekonani, że najlepsza pomocą jaka Polska może udzielić narodom żyjącym w ZSRR to własne wyzwolenie. Przykład działa mobilizująco.

 Stwierdzamy też, że w rezultacie zmian zachodzących w świecie Sowiety, jako przeciwnik Polski schodzą na drugi plan. Wnioskujemy o tym widząc, że Moskwa pragnie, aby jej satelici sami dawali sobie radę z kłopotami bez odwoływania się do pomocy ZSRR. Model rozwiązania a’ la 13 grudnia 1981 r. W PRL przypadł do gustu Gorbaczowowi, czego dowodem było fetowanie Jaruzelskiego w trakcie ostatniego Zjazdu KPZR. W tym miejscu dochodzimy do problemu realności interwencji zbrojnej ZSRR w Polsce. Innymi słowy czy w razie braku możliwości okiełznania własnymi siłami reżimu Jaruzelski lub jego następca może liczyć na sowieckie czołgi? Być może tak, chociaż znacznie więcej wskazuje na coś wręcz przeciwnego. Nie ulega wątpliwości, że swoboda Kremla w podejmowaniu decyzji o interwencji uległa w ostatnich latach daleko idącemu ograniczeniu. W 1956 r. Na Węgrzech Sowieci interweniowali skutecznie siłami 150 tys. żołnierzy. W 12 lat później do interwencji w Czechosłowacji byli zmuszeni zmobilizować wojska satelitów. Żałośnie wypadli interweniując w Afganistanie. Wszystkich przestraszonych groźbą sowieckiej interwencji wypada zapytać czemu te wojska sowieckie od 6 lat nie mogą sobie poradzić ze źle uzbrojonymi i słabo wyszkolonymi partyzantami afgańskimi, a rząd ZSRR usiłuje znaleźć sposób by wycofać się z tego kraju. Stwierdzamy, że mimo istnienia potężnej ciągle armii Sowiety interweniują w coraz gorszym stylu. Polska będąc największym po ZSRR państwem w bloku sowieckim jest dla Moskwy trudnym obiektem ewentualnej agresji. Nawet prazy pełnym powodzeniu operacji wojskowych może być pewna załamania się handlu z Zachodem i wzmożenia wyścigu zbrojeń ze strony USA i ich sojuszników. (Zbigniew Brzeziński wspomina, że przy końcu 1980 r. Istniała realna podobno groźba wkroczenia Sowietów do Polski. Dywizje sowieckie maiły stanowić ubezpieczenie działań SB i LWP wymierzonych w „Solidarność”. Wówczas rząd USA zapowiedział Moskwie, że ogłosi sankcje gospodarcze i nade wszystko sprzeda nowoczesną broń i technikę wojenną Chinom komunistycznym. Zdaniem Brzezińskiego spowodowało to rezygnację Moskwy z bezpośredniego użycia swych sił w PRL.)

Wykop Skomentuj15
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura