136 obserwujących
532 notki
1056k odsłon
  3111   2

Czy Kreml zbudował bunkry?

Trwa wojna na Ukrainie, armia ukraińska i społeczeństwo Ukrainy bronią się przed rosyjskim najazdem. Coraz częściej pojawiają się też obawy, że wojna może objąć inne kraje. Może dojść do wybuchu III wojny światowej, Rosja może użyć broni jądrowej.

Wydało mi się zasadnym, aby w związku z tym przypomnieć artykuł, który ogłosiłem w marcu 2011 r. Wiem, że to irytujące, gdy ktoś przypomina, jak to wcześniej widział coś, czego inni nie dostrzegali, ale jestem tylko emerytem, który nie musi zabiegać o względy także tych, którzy nie widzieli, więc pozwalam sobie na taką odrobinę bezceremonialności.

image

Oto mój tekst z 2011 r:

Na początku marca br. w dzienniku jednej ze stacji telewizyjnych w żartobliwej formie podano wiadomość: „Wśród rosyjskich oligarchów zapanowała nowa moda – na budowanie przydomowych bunkrów. Jednak w niczym nie przypominają one podziemnych schronów sprzed lat. Te budowane obecnie zasługują na miano bunkrów XXI wieku – są umeblowane, mają nawet sauny i jacuzzi.

W Rosji po upadku komunizmu błyskawicznie i często na pograniczu prawa, lub wprost łamiąc prawo mniejsi i więksi aparatczycy komunistycznej partii i Komsomołu zdobywali wielkie majątki. (Na ten temat polecam wnikliwe studium wydane przez Arcana: Włodzimierz Marciniak, „Rozgrabione imperium. Upadek Związku Sowieckiego i powstanie Federacji Rosyjskiej”, Kraków 2001.) W efekcie powstała grupa społeczna określana mianem „nowi ruscy” i wyśmiewana w licznych dowcipach. Tymczasem okazuje się, że ta „moda” to poważna sprawa.

W stolicy Rosji jest obecnie realizowany program budowy sieci 5 tysięcy nowych schronów przeciwatomowych. Na rynku pojawiły się nie tylko bunkry luksusowe. Jest też „ekonomiczna” wersja schronu za jedyne 80 tys. dol. Nie musi on być zakopywany w ziemi, a ma wytrzymać temperatury do tysiąca °C, upadek z wysokości 100 metrów, a także skażenie radioaktywne powietrza.

Znawcy zagadnienia informują, że Moskwa ma już sporo schronów, które zapewniają ukrycie połowie jej mieszkańców - w razie ataku nuklearnego funkcję ochronną może bowiem pełnić moskiewskie metro. Realizowany obecnie program budowy schronów ma zapewnić bezpieczeństwo pozostałej połowie Moskwian, z czego wynika, że przeciętny budowany schron powinien pomieścić od 1000 do 1500 osób. Całość tej infrastruktury ma być zbudowana w ekspresowym tempie – zaczęto w 2010 r., a prace mają być zakończone w roku 2012 bowiem... jest to sprawa „pilna” ! ? ?

Władze rosyjskie nie ujawniają kosztów tych inwestycji, ale przybliżone kalkulacje wskazują, że wydadzą jakieś 15 miliardów dolarów. Dziwi olbrzymi wysiłek finansowy na tak bezsensowny zda się cel w państwie, które poza stołeczną Moskwą i kilkoma większymi ośrodkami jak Petersburg ma wielkie obszary biedy i zacofania. Zamiast więc budować szkoły, szpitale, drogi Kreml buduje bunkry? Trudno przyjąć, że z obawy przed tsunami lub atakiem czeczeńskich partyzantów.

Jeden z polskich internautów komentując program budowy bunkrów napisał: „Rosja - wielki kraj, to i idiotów pod dostatkiem.” Czyżby to był objaw zidiocenia, lub jakiś kaprys nowobogackich?

Minister obrony Rosji Sergiej Iwanow w połowie maja 2006 r. na konferencji prasowej w Władimirze powiedział wprost, że "zagrożenia czasów zimnej wojny, to dziecięce strachy w porównaniu z dzisiejszymi wyzwaniami". Natomiast Andriej Kokoszin, wiceprzewodniczący komitetu Dumy d. s. nauki i techniki oświadczył, że „oczywistym priorytetem musi być dla nas zabezpieczenie dominacji Rosji na przestrzeni poradzieckiej.” To pogląd podzielany przez Putina.

Można się pocieszać, że nasze państwo, chociaż było jako PRL w bloku sowieckim, to zapewne nie należy do tej „przestrzeni poradzieckiej”, ale już taka Estonia, Łotwa, czy Gruzja oraz inne byłe sowieckie republiki raczej nie mogą mieć złudzeń. One były na pewno! To zaś oznacza, że Kreml zastanawia się w jaki sposób zmienić polityczną mapę regionu, w którym pozycję kluczową zajmuje przecież Polska!

imageW piśmie „Ekspert.Ru” prezentującym opinie decyzyjnych ośrodków Rosji autorzy Anastazja Krotowska, Aleksiej Hazbijew w artykule „Na celowniku” piszą: „Если завтра война. Jeżeli wojna zacznie się jutro - nie przegramy jej. Dziś można z pełnym przekonaniem powiedzieć, że przez najbliższe trzydzieści lat Rosja będzie zdolna nie tylko do efektywnego powstrzymywania USA, ale i, w razie konieczności, do udzielenia adekwatnej odpowiedzi na dowolne zewnętrzne zagrożenie. I wszystkie opowieści o tym, że po rozpadzie ZSRR Ameryka pozostała jedynym supermocarstwem, to nie więcej, niż mit, aktywnie rozpowszechniany przez samych Amerykanów. Nawet po zadaniu naszemu krajowi prewencyjnego uderzenia jądrowego odwet będzie niechybny. Na szczęście posiadanie pełnego arsenału środków jądrowych pozwala póki co wykonać to bez szczególnego wysiłku.” To trochę wyjaśnia po co Moskalom bunkry.

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka