122 obserwujących
502 notki
945k odsłon
  3552   0

Przegrana oznacza katastrofę

Wraz z kryzysem w UE i NATO Polska staje przed koniecznością zmiany swojej strategii bezpieczeństwa, bowiem dawne i ciągle niedostrzegane w Warszawie zagrożenia geopolityczne niespodziewanie mogą stać się realne – ostrzega George Friedman, dyrektor amerykańskiej prywatnej agencji wywiadowczej Stratfor. Tekst profesora Friedmana opublikował portal Forsal.pl  Warto zapoznać się z tym poglądem rozważając stan sił zbrojnych i całokształt problematyki bezpieczeństwa narodowego RP.

Stratfor: Polska potrzebuje nowej strategii. Warszawa powinna inwestować w obronność

Polska strategia narodowa obraca się wokół fundamentalnej kwestii: jak zachować narodową tożsamość i niepodległość. Byt kraju, który jest zlokalizowany na Nizinie Północnoeuropejskiej, tak często najeżdżanej przez innych, jest mocno podatny na ruchy euroazjatyckich potęg.

W związku z tym polska historia i istnienie tego kraju jest dość nieregularne, od niepodległości, nawet poprzez regionalną dominację, aż do kompletnego zniknięcia z mapy świata. Przetrwanie w takich warunkach możliwe było tylko dzięki językowi i pamięci, dzięki którym kraj mógł odradzać się na nowo.

Dla niektórych krajów geopolityka to kwestia marginalna. Wygrasz, przegrasz, a życie toczy się dalej. Ale dla Polski to kwestia egzystencjalna – przegrana oznacza katastrofę. W związku z tym polska strategia narodowa w sposób nierozerwalny jest związana z ciągłym poczuciem lęku i desperacji, bo nic w historii tego kraju nie wskazuje na to, że historia mogłaby się nie powtórzyć. 

Aby zacząć myśleć o polskiej strategii geopolitycznej, musimy cofnąć się do XVII wieku, gdy Polska sprzymierzona z Litwą była jednym z głównych rozgrywających na Starym Kontynencie. Wówczas terytorium Rzeczpospolitej rozciągało się od Morza Bałtyckiego prawie po Morze Czarne, od Ukrainy na wschodzie do regionów niemieckojęzycznych na zachodzie.

Wtem w 1795 roku kraj zakończył swoje niepodległe istnienie i został podzielony pomiędzy trzy wschodzące potęgi – Prusy, Rosję i Austrię. Niepodległość przyszła dopiero wraz z Traktatem Wersalskim w 1919 roku, po czym Warszawa znów musiała walczyć o byt – tym razem ze Związkiem Sowieckim w 1920 roku. Po niedługim czasie kraj znów został zaatakowany – najpierw przez nazistowskie Niemcy w 1939 roku, po czym, choć formalnie istniał, został zdominowany przez Związek Radziecki aż do 1989 roku.

Kraj w taki sposób doświadczony przez historię musi skupiać się na swojej niepodległości i unikaniu zewnętrznej okupacji – sprawa ta przenika wszystkie sfery działalności. Z tej przyczyny niemożliwa jest analiza Polski tylko na podstawie ekonomicznych, instytucjonalnych czy kulturowych przesłanek, niezbędny jest też powrót do historii.

Niepewne bezpieczeństwo Polski

Polska ma dwa strategiczne problemy. Pierwszy to jej geografia. Choć pasmo górskie Karpat oraz Tatry zapewniają krajowi pewne bezpieczeństwo od południa, to od zachodu, południowego zachodu i wschodu znajdują się już tylko rozległe równiny z kilkoma rzekami, które zapewniają bardzo ograniczone bezpieczeństwo. I to właśnie te rozległe równiny stanowiły w przeszłości świetną linię do ataku ze strony choćby napoleońskiej Francji czy nazistowskich Niemiec.

W XVII stuleciu Niemcy były rozczłonkowane i związane w ramach Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego, zaś Rosja była wschodzącą potęgą. W takich okolicznościach położenie na Nizinie Północnoeuropejskiej było dla Polski szansą. Kraj mógł zakotwiczyć się na tych terenach i przygotować na zagrożenia z każdej strony.

a1

Sytuacja zmienia się jednak radykalnie, kiedy atak następuje z różnych stron: gdy kraj staje się obiektem agresji ze wschodu, zachodu i południa – tak jak miało to miejsce pod koniec XVIII wieku ze strony Rosji, Prus i Austrii– znajduje się w beznadziejnym położeniu. Dla Polski sąsiedztwo potężnych Niemiec i Rosji staje się problemem zagrażającym jej istnieniu.

Pierwszym rozwiązaniem dla Warszawy w tej sytuacji może stać się przekształcenie się w strefę buforową, którą zarówno Moskwa jak i Berlin akceptują.

Drugim rozwiązaniem może być sprzymierzenie się z którąś z potęg w zamian za ochronę. To drugie rozwiązanie jest jednak niezwykle trudne do osiągnięcia, ponieważ zależność od Rosji lub od Niemiec może sprowokować wchłonięcie kraju lub jego okupację.

Trzecim rozwiązaniem dla Polski jest znalezienie zewnętrznej potęgi, która zagwarantuje jej realizację swoich interesów.

Właśnie tę trzecią opcję Polska próbowała realizować w latach 30 XX wieku, wchodząc w sojusz z Wielką Brytanią i Francją. Wady tej strategii są oczywiste. Po pierwsze, przychodzenie Polsce z pomocą w razie niebezpieczeństwa może nie leżeć w interesie zewnętrznego sprzymierzeńca. Po drugie zaś, w czasie, gdy sprzymierzeniec sam będzie w niebezpieczeństwie, może nie pomóc Polsce. Strategia pozyskania zewnętrznego sojusznika może mieć sens tylko w przypadku ataku odstraszającego. Jeśli to się nie uda, potrzebna jest wola i możliwości sojusznika do faktycznego wywiązania się z obietnicy pomocy.

Lubię to! Skomentuj71 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale