97 obserwujących
391 notek
695k odsłon
4454 odsłony

Jednooki wśród ślepców

Wykop Skomentuj11

imageWydawnictwo Universitas przypomniało wydaną latem 1939 r. książkę Władysława Studnickiego „Wobec nadchodzącej drugiej wojny światowej”. Jej autor nawoływał, aby Polska ustąpiła Hitlerowi spełniając jego żądania. Władze II RP uznały, że takie treści nie mogą być propagowane w obliczu zbliżającej się wojny z Niemcami i książkę skonfiskowały.

Wznowienie tekstu Studnickiego nie jest tylko przypomnieniem intrygującego opracowania z dawnych lat. Wydawca dodał do niego aż dwie wypowiedzi wysławiające Studnickiego (Jan Sadkiewicz, „Kasandra polska”, Piotr Zychowicz, „Jak Władysław Studnicki próbował uratować Polskę od klęski”). Obaj zwolennicy Studnickiego należą do grona publicystów uważających, że Polska powinna była w 1939 r. sprzymierzyć się z III Rzeszą. Książka Studnickiego jest przez nich, zwłaszcza przez red. Zychowicza, traktowana nieomal jako rozstrzygający dowód potwierdzający ich poglądy dziś głoszone.

 „Zbrojna neutralność”

We wstępie do swojej pracy Studnicki deklarował się jako zwolennik zachowania integralności terytorialnej państwa polskiego stwierdzając, że nie tylko Wileńszczyzna, Małopolska Wschodnia, Wołyń , ale też Śląsk i Pomorze są Polsce niezbędne natomiast „amputacja każdej z tych prowincji wywołałby chorobę i osłabienie całego państwowego i narodowego organizmu”. To oczywista racja, ale też jednoznaczne wytyczenie granicy ewentualnych ustępstw w relacjach z Niemcami, które nie pogodziły się z utratą na rzecz Polski ziem należących do Rzeszy przed 1914 r. Należy chyba przyjąć, że gdyby Hitler zażądał od Polski Śląska, Pomorza, to Studnicki by odmawiał.

Biorąc pod uwagę, że Hitler zgłosił już swoje żądania wobec Polski zaskakuje co Studnicki pisał latem 1939 r. Otóż uważał, że sytuacja Polski jest korzystna bowiem „zanosi się na wojnę na zachodzie i Morzu Śródziemnym, na terenach od nas oddalonych”. W zawiązku z tym „nakazem naszego współczesnego stanu, jest neutralność zbrojna, niepozwalająca obcym państwom (a wiec także Niemcom – RSz) gospodarzyć na naszym terytorium”.

imageStudnicki dostrzegał, że w Europie w relacjach między mocarstwami - z jednej strony Niemcy i Włochy, z drugiej Anglia i Francja - występuje zasadnicza sprzeczność interesów i narasta groźba wybuchu wojny. Nie zauważał, że będzie ona skutkować unicestwieniem porządku międzynarodowego ustanowionego po zakończeniu I wojny światowej. Porządku gwarantującego wielu narodom, w tym Polakom, suwerenny byt państwowy. Dlatego z punktu widzenia interesów Polski zachowania tego ładu, także jego obrona, miały ogromne znaczenie. Tej okoliczności Studnicki nie brał pod uwagę. Nie dostrzegał, że Niemcy chcą zburzenia ładu wersalskiego (co godziło w interesy Polski) i mają w tym wsparcie faszystowskich Włoch oraz sympatycznych dla Polaków Węgier. Anglia i Francja, czasem Polsce niechętne, były natomiast obrońcami ładu wersalskiego, a więc nie powinno dziwić, że Polska opowiadała się po ich stronie. Nie zmieniało tego faktu, że anglo-francuscy obrońcy słabo ów ład bronili, a komplikowało położenie Polski sąsiedztwo ze Związkiem Sowieckim, który zamierzał wykorzystać narastający konflikt dla rozszerzenia swego panowania na Europę.

Kolonie w Afryce

Studnicki dostrzegał, że będzie „walka o podział świata”, ale uważał, że stronom konfliktu chodzi o kolonie – Anglia i Francja chcą je zachować, natomiast Niemcy i Włochy postanowiły im te kolonie odebrać. Studnicki pisał: „Walka to nieuchronna, gdyż wiele państw europejskich, a przede wszystkim Niemcy i Włochy, potrzebują surowców […] a monopol angielski w dziedzinie surowców im ciąży.” Z opracowania Studnickiego nie wynika jednoznacznie, kto dąży do wywołania wojny światowej – Niemcy chcące odzyskać kolonie, Anglia pragnąca je obronić, ośrodki żydowskie wrogie Niemcom po ustanowieniu tam rządów antysemitów, w pewnym miejscu Studnicki nawet napisał, że i Polska „prze do wojny”.

imageWedług Studnickiego w Europie występują państwa przemysłowe poszukujące surowców i państwa przeludnione potrzebujące terenów osadniczych, jedne i drugie mogą rozwiązać swoje problemy dzięki koloniom. Studnicki podkreślał, że Niemcy i Włochy to nie tylko państwa przemysłowe, ale też przeludnione, a więc niejako podwójnie potrzebujące kolonii. W konsekwencji powyższego powstała „oś niemiecko-włoska” będąca „naturalnym związkiem” państw mających „wspólne cele zdobywcze”. Te cele, kolonie potrzebne Niemcom i Włochom, znajdują się w Afryce i w tym kierunku wg Studnickiego będzie zmierzała nie tylko rozpoczęta ekspansja włoska, ale też wkrótce tam ruszą Niemcy.

                                                                                                                                                                       

imageDroga z Europy do Afryki biegnie na południe dlatego: „Wojna będzie się odbywała na Morzu Śródziemnym”. Studnicki przewidywał, że państwa osi opanują to morze. Zwłaszcza, że – pisał wytłuszczonym tekstem – „udział Hiszpanii po stronie państw Osi jest pewny”. A wtedy brytyjski „Gibraltar pierwszy padnie na początku wojny światowej”. Nie utrzyma się też Malta, druga
image strategiczna baza brytyjska na Morzu Śródziemnym. Stanie się tak za przyczyną lotnictwa wojskowego Włoch, które jest „bodajże najlepsze na świecie”. „Włochy posiadają najpotężniejsze na świecie samoloty bombardujące” – zapewniał Studnicki, i one zdobędą Maltę. W najgorszymi położeniu miała znaleźć się Francja zaatakowana jednocześnie z trzech stron – od wschodu przez Niemcy, od południa przez Włochy i z zachodu, gdzie uderzą Hiszpanie.

Wykop Skomentuj11
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura