Herian Herian
21
BLOG

Trawa na ławę

Herian Herian Polityka Obserwuj notkę 0

Tusk jarał i pił bełty. Pitera tylko piła tanie wina w parku. A Gosiewski nie palił i nie pił, ale zataił  jakieś tam grosze w oświadczeniu majątkowym.  No i co z tego wynika? Nic, albo przynajmniej niewiele. 

Założenia komentujących przeszłość Tuska krążą wokół współczesności. Podejrzewa się, iż upublicznienie epizodów z młodości premiera, to celowy zabieg pijarowskich macherów. Samo przyznanie się Tuska do młodzieńczego kontaktu z marihuaną ma uczynić go wiarygodnym, a także a może przede wszystkim, uprzedzić spodziewany atak opozycji. Ideologia warta większej sprawy.

Bo czy Tusk ma być „społecznym autorytetem”? Nie był i nie będzie. Ja się na Tusku nie wzoruję i nie kształtuje on mojej świadomości. Nie oczekuję też od niego, iż dostarczy mi jakichś emocjonalnych doznań i wskazówek do naśladowania. Oczekuję wyłącznie tego, aby był sprawnym szefem rządu w moim kraju. I mam gdzieś, czy kilkadziesiąt lat do tyłu zajarał trawkę, albo przeszedł jezdnię w miejscu niedozwolonym. Gdybyśmy mieli być tacy purytańscy, to z bibliotek i muzeów musiałby zniknąć Witkacy. Wiadomo przecież jakie muzy towarzyszyły mu w procesie twórczym. 

Gorsze jest dla mnie jednak to, że gwiżdżący na palcach w kierunku Tuska, ci z lewa i z prawa, mają przecież swoje autorytety, których zalety wychwalali przy każdej okazji, ale bardzo wybiórczo. Kilka tylko nazwisk. Ojciec Dyrektor, który naciął tysiące biednych emerytów na górę szmalu w postaci cegiełek mających uratować polskie stocznie, dostojnicy kościelni – Wielgus, Petz i szereg pomniejszych, którzy miłością bliźniego kupczyli, lub rozumieli ją inaczej. Monsigniore Jankowski, ze swoimi ludźmi korzystjącymi, podobno, z agencji towarzyskich. Jakubowska, Sobotka, Miller, narąbany wiecznie Kwaśniewski, którego Borowski bratersko przytulał i wskazywał, jako tego, za którym lewica iść powinna. Długo by wymieniać, tylko po co? Co da sięganie do ludzi i wydarzeń o których trzeba jak najszybciej zapomnieć?

 

Aferka z trawką Tuska ma także inny cel. Chodzi nie tyle o wskazanie wad i grzechów, Tuska ile o wypuklenie, na jego tle, swoich zalet. Tusk zapewnia, że jest normalny. Gosiewski daje znać, że dążył do ideału. Jeżeli przyjąć, że Tusk korzysta z rad kształtowaczy wizerunku, to podobni, jeżeli tacy istnieją, w szeregach PiSu chyba jeszcze śpią. A powinni szybko zareagować i przekonać swoich podopiecznych, że sprawa Tuskowej przeszłości, to dobry test na polityczną dojrzałość. Kto mądry ten się nie będzie odzywał, kto głupi zaryczy i straci na tym dużo.  

 

We włoskich sklepach można kupić wino z Janem Pawłem II na etykietce - poinformowała TVN. Butelki z winem stoją na jednej półce z alkoholami opatrzonymi etykietkami z Adolfem Hitlerem, Benito Mussolinim i Che Guevarą. Nie słyszę jednak głosów oburzenia z żadnej strony politycznej sceny, ponieważ musiałby po nich nastąpić bardziej skomplikowane czynność dyplomatyczne, na które chyba nie stać naszych polityków. A dla mnie osobiście jest to o wiele bardziej bulwersujący news niż trawka Tuska.

 

Herian
O mnie Herian

WAU_tab('d5grk38p8d45', 'right-upper')

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka