Herian Herian
25
BLOG

Do przodu Polko? Oo...

Herian Herian Polityka Obserwuj notkę 16

Prezydentowi Kaczyńskiemu nie przeszkadzało, że na ważnym państwowym stanowisku zatrudnia byłego Polsatowskiego frontmana. Zaczęło mu przeszkadzać wtedy, kiedy okazał się nim naprawdę.

 

          Przykład Romana Polko jest tylko niezbitym dowodem na to, iż nasz kraj, to raj dla ludzi małych. I nie o fizjonomię tu chodzi. Kim trzeba bowiem być, aby piastując w sumie ważny i mam nadzieję dobrze płatny, urząd zastępcy szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego śmigać po chałturach? Pytanie trudne z pozoru, ale odpowiedź niekoniecznie skomplikowana. Wystarczy być niedojrzałym społecznie, sztucznie nadmuchanym, dwu starowym generałem.

Polko już w 2004 roku zatrudnił się jako frontman w Polsatowskim programie dla miłośników jadalnych karaluchów „Nieustraszeni”. Prezydent Kaczyński może sobie Polsatu nie oglądać, jego wola. Ale trudno uwierzyć, że bezpieczeństwo kraju powierzył, ot tak sobie, telewizyjnemu szołmenowi . Wcześniej nazwisko Polko było prawie synonimem polskiego wojownika. Zamaskowany do granic możliwości  przewodził grupie żołnierzy, którzy byli przekonani, że walczą dla dobra Polski. Fakt, że enigmatycznego, ale zawsze. Jeszcze wcześniej, po raz pierwszy, miał publicznie objawić swoje talenta przy okazji alarmu dla miasta Warszawy. Nie udało mu się jednak złapać chłopaczka w bejsbolowej czapecce, domniemanego podkładacza bombowych atrap. Kolejny raz amatorszczyzna Polki objawiła się przy tragicznej okazji, katastrofy Cassy. Ponieważ był najmłodszy stażem w prezydenckim towarzystwie, to jego wybrano do tłumaczenia, że wszystko było by „ok” gdyby tylko numery telefonów się komuś nie pomyliły. To znaczy lotnicy i tak by zginęli, ale przynajmniej Prezydent by o tym wiedział, jako jeden z pierwszych. A tak okazało się, że dziennikarze byli szybsi od prezydenckich światłowodów.

Generał talentów szczególnych nie posiada. Najlepiej wychodzi mu maskowanie i wtapianie się w tło. Nie wyszła mu zarówno kariera szołmnena, jak i odpowiedzialnego męża stanu. Rozwód z żoną i kłopoty finansowe, to podawane przez Polko powody generalskiego upodlenia. Dobrze chociaż, że kobieta Polki nie ma najprawdopodobniej megalomanckich zapędów finansowych. Było by gorzej. Dżentelmen generał mógłby pójść jeszcze dalej i dla mamony pokazać jak zabija się Irakijczyka, a nie jak prezentował, zestrzeliwuje się moherowe berety z głów wpatrzonych w ołtarze.

Polska to dziwny kraj powiedział Zulu Gula i poszedł zarabiać do Sejmu. ”Do przodu Polsko” zaśpiewał Torzewski i Polska przegrała jeden z ważniejszych meczów. Do przodu Polko. Trzeba brać z Ciebie przykład generale. Małe interesiki i osobiste knowania są, w dalszej perspektywie, lepsze i wydajniejsze niż państwowe zaszczyty. To czego nauczyłeś się za czasów komuny w szkole oficerskiej jest już nieaktualne. Bóg, honor, ojczyzna,  to rebus nie do rozwiązania dla współczesnych generałów.

Prawdziwy wojownik trwa przy swoich tajemnicach. Twardziel nie upublicznia osobistych, życiowych porażek licząc, że publiczność go zrozumie i pożałuje. Chyba, że Polsatowska.

Herian
O mnie Herian

WAU_tab('d5grk38p8d45', 'right-upper')

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka