Herian Herian
33
BLOG

Mini ster

Herian Herian Polityka Obserwuj notkę 8

Na to, że minister Ćwiąkalski nie panuje nad podległym mu resortem, dowodów jest aż nadto. Człowiek od sprawiedliwości ogólnej, a nie pojedynczej (co zakomunikował obrońcy red. Sumlińskiego) nawet nie wie co się w jego resorcie wyrabia. Chodzące prawnicze kompendium udaje lub nie rozumie, że system sprawiedliwości składa się właśnie z tych pojedynczych, jednostkowych przypadków. Bo gdyby się człowiekowi krzywda nie działa, to i Ministerstwo Sprawiedliwości nie byłoby potrzebne.

Rozumiem, że minister nie będzie reagował w sprawie, wybitego dziecięca piłką, sąsiedzkiego okna. Ale kiedy jego Dyrektor Generalny ignoruje sądowe wyroki i łamie konstytucyjne zasady, to już usta powinien otworzyć.  Jeżeli nie swoje to już na pewno vice Cichosza. Oto przykład.

Ojczyzna kocha swoich żołnierzy, składa im hołdy i docenia przeważnie wtedy, kiedy za nią polegli. Interesuje się nimi, gdy jeszcze dla niej służą. Jak tylko zdejmą garnitur w kolorze khaki wymazuje z pamięci ich kilkuletni życiorys. Niektórzy z młodych patriotów kochających mundur postanowili, że znajdą dla niego na stałe miejsce w szafie. Zmienili tylko jego kolor na granatowy i przenieśli się dla dalszej służby Ojczyźnie do Ministerstwa Sprawiedliwości, co ważne. Wstąpili do Służby Więziennej.

W sytuacji, gdy Służba Więzienna, na internetowych słupach ogłoszeniowych, zachęca do wstępowania w jej szeregi, wyszkoleni już wojskowo kandydaci są jak wygrany na loterii los. Sprawdzeni na wszelkie możliwe sposoby, umiejący posługiwać się kałachami, zdyscyplinowani – jednym słowem chłopcy z charakterem. Sytuacja komfortowa dla wszystkich: my takich potrzebujemy, a my chcemy być jednymi z was.  I wszystko by było ok i cacy: byli żołnierze mieliby pracę, a SW zapewniony komfort  działania bez zbędnych frasunków kadrowych. Niestety więzienni biurokraci wzięli się do roboty i wymyślili, że są mądrzejsi  od Sejmu. Ogłosili zza swoich warszawskich biurek, że zasadnicza służba woskowa to takie przedłużone harcerstwo. Można się w nią bawić, ale to sprawa indywidualna. Chcesz, to tyraj siedem lat dla Ojczyzny, a potem zapisz to sobie w swoim pamiętniku.  Siedem lat ?!. No właśnie.  I tu pojawił się w głowach krawatowych mędrców problem.

W ustawie o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej, jak byk jest napisane, iż żołnierze odbywający zasadniczą służbę wojskową mogą pełnić ją nadterminowo. Mogą zostać pozostawieni w nadterminowej zasadniczej służbie wojskowej, jeżeli takie są potrzeby osobowe jednostki wojskowej. Czas trwania takiej służby ograniczono do 7 lat. Logika jest jedna: jeżeli chcesz dłużej pozostać w zasadniczej służbie wojskowej zgłoś się do jej nadterminowej kontynuacji. Wielu więc zdecydowało się, aby w ten sposób „ojczyznę kochać  i szanować”.  Kiedy ustawowy czas dobiegł końca wymienili mundury i stanęli w obliczu rzeczywistego zagrożenia – zbrodniarzy czasu pokoju. Jakie było ich zdziwienie, kiedy okazało się, że swoją służbę dla Ojczyzny zaczynają od początku?

Służba Więzienna, co oczywiste, ma też swoją ustawę. Jej zapisy honorują okres żołnierki i zaliczają go do stażu pracy w SW. Na przykład przy ustalaniu dodatku za wysługę lat uwzględnia się okres zasadniczej służby wojskowej.  Biurokraci, którzy pewnie w wojsku nie byli, orzekli, że zasadnicza służba wojskowa trwa … 9 miesięcy.  A to co poza tym okresem, to takie nic nie znaczące, nie liczące się w życiu,  żołnierskie hobby – młodzieńcze fantazje.

Któryś ze zdegustowanych taką logiką -  „klawiszy” wkurzył się niemiłosiernie i oddał sprawę do sądu. NSA ogłosiło Ćwiąkalskiemu i jego ludziom, że racja jest po stronie byłego żołnierza, aktualnie „klawisza” (zawsze mam opory, aby pisać o funkcjonariuszach SW per „klawisze”, bo tak naprawdę , to nawet nie wiem skąd taki przydomek się zrodził ). NSA uznało, że służba nie drużba i że Polska jest jedna. Co w mundurze dla jej dobra, to w mundurze do końca. Finito i amen w pacierzu.  Państwo (Ćwiąkalski) uznało jednak, że to osobniczy przypadek. Zarząd Więziennictwa, w swoim stylu, każe każdemu z osobna dochodzić swych praw. A Konstytucja mówi niepewnym (dla nidedouczonych) głosem, że wszyscy wobec prawa są równi.

Panie Ministrze! Pana szef zapowiedział, że restrukturyzacja rządu będzie miała miejsce na jesieni. Ktoś w  Zarządzie Więziennictwa chce zrobić Panu koło pióra. Dziwić się nie należy, skoro zdecydował się Pan pozostawić u władzy „zresocjalizowanych” przez Kaczyńskich generałów. Jeden już padł. Drugi czeka na drugą gwiazdkę. A funkcjonariusze SW chcą tylko normalnie żyć. Zgodnie z prawem. Laptop Ziobry wis im kilogramem kitu w więziennych oknach. Panie mini sterze.

Herian
O mnie Herian

WAU_tab('d5grk38p8d45', 'right-upper')

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka