Herian Herian
25
BLOG

Wojna mundurów

Herian Herian Polityka Obserwuj notkę 2

Wojsko i Policja zaczynają walkę o rekrutów. Logicznie rzecz biorąc, wojsko powinno tę bitwę wygrać, bo to ono stworzone jest do prowadzenia wojen.

Niż demograficzny sprawi, że o kandydatów do mundurówki rzeczywiście trzeba będzie toczyć bitwy. Wojsko już teraz wyasygnowało szmal na telewizyjne reklamy w których piękni i przystojni kadrowcy zapewniają, że wojsko to jedyne miejsce na spełnienie chłopięcych marzeń. Marzenie mają jednak to do siebie, że jak już się spełnią to nie są nikomu do niczego potrzebne. W żołnierskiej rzeczywistości pozostaje tylko potem codzienny dryl, nędzny żołd i stałe miejsce zamieszkania: Drawsko Pomorskie. A także kołomyja w głowie – komu właściwie służyć? Rządzący zmieniają się średnio co cztery lata. I co cztery lata bezpartyjna armia dostaje partyjnego ministra, którego Bóg Honor i Ojczyzna są już zupełnie inne niż poprzednika. Poza tym do zaszczytów i lepszej służby sztabowej i tak dojdą wyłącznie znajomi królika w generalskich lampasach.

Jaka jest praca w policji każdy widzi. Być do końca życia „psem” to perspektywa rajcująca dla niewielu. Zwłaszcza, że obroża państwa zaczyna się zaciskać – policyjne pensje dołują, a wymagania społeczeństwa rosną. Głównie tego społeczeństwa, które zarabia grubo kilkanaście razy więcej od policyjnego przeciętniaka: zajumali mi samochód za kilka dużych stówek, a opłacana z obywatelskich podatków policja nie może go odnaleźć? Słabo opłacany gliniarz zawsze będzie służącym bogatych. Chyląc czoła nad straszliwą tragedią rodziny Olewników, dochodzę do wniosku, że każde nieszczęście, jeżeli jest tylko wystarczająco bogate można sztucznie upolitycznić i nadać mu walor priorytetowości. Bowiem podobnie, jak wojsko, policja pozostaje na usługach polityków i to oni, a nie kodeksy, wyznaczają na długie lata kierunki jedynie słusznej, policyjnej operatywności.

Tymczasem wojsko i policja chciałaby podnieść poziom swoich pracowników i przyjmować do służby najlepszych z najlepszych. Opracowano nawet system testów. Na przykład, ten policyjny, składa się z 500 pytań. Do tego dochodzą egzaminy sprawnościowe i rozmowy kwalifikacyjne z psychologiem. Kiedy okazało się, że najlepsi z najlepszych ciepłą strugą potraktowali mundurową ofertę zrewidowano system naboru. Policja na swoich stronach upubliczniła ów test. Razem z odpowiedziami.

Jest więc szansa, że wojnę o poborowych wygra niebieski mundur. Jego zawartość stała się natomiast dla państwa sprawą obojętną.

 

Herian
O mnie Herian

WAU_tab('d5grk38p8d45', 'right-upper')

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka