Po co te wszystkie teksty o PZPN i kryzysie w polskiej kopanej? Szkoda sensu polemizować i nerwa sobie i innym szargać. Wystarczyło poczekać.
Oto nadchodzi Batman: „To nie jest moja kompetencja, ale ja jakoś ugłaskałem pana (Seppa) Blattera swego czasu i przez dłuższy czas był spokój” – to świeże słowa Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Prezydent jest gotów po raz kolejny pomóc w rozwiązaniu sytuacji, która powstała po ultimatum FIFA.
To głaskanie, że przypomnę, polegało jedynie na tym, iż poprzez zaprzyjaźnionego Premiera, Prezydent wycofał poprzedniego komisarza z PZPN. Ale Lipcowi i tak to nie pomogło. Pomogło PZPN. Nie ma to jak mania wielkości. Listkiewicza oczywiście.



Komentarze
Pokaż komentarze