28 obserwujących
413 notek
488k odsłon
1428 odsłon

Młodzi po wyborach czyli orka na ugorze

Wykop Skomentuj45

Opada kurz bitewny i powoli możemy przyjrzeć się polu walki. Opozycja przegrała ostateczną bitwę, ale nie została rozgromiona do końca i  pospiesznie, poddając tyły, wycofała się za rzekę pozostawiając swoje trupy polityczne. Różne czerwone i tęczowe bractwa oraz zwykłe ciury, które przyłączyły się swego czasu do pokonanych, znacznie poszarpane i pobite z za rzeki wyją i z wściekłością wygrażają zwycięzcom.

Nie wiem, czy analogia jest do końca trafna, ale z pewnością możemy mówić o zwycięskim boju, który siłą rzecz zamienić się musi w utrwalanie władzy i pomnażanie siły nie tylko zwycięzców ale także tych, dla których walczono czyli narodu. A więc, używając metafory wywodzącej się z prac rolniczych zwycięzców czeka orka na ugorze bowiem choć walka wygrana trzeba jeszcze oddać wiele sił i poświęcić multum pracy aby przyniosła ona wyniki. I choć sama Polska ani to, co się w niej dzieje, ugoru nie przypomina, to już samo otoczenie polityczne to zewnętrzne i wewnętrzne mogą powodować krwawy znój i trud ponad miarę.

Jak się bowiem okazało niemal połowa Polaków nie chce iść drogą jaką wyznaczyło Prawo i Sprawiedliwość. Z jakichś powodów bliższa im jest wizja roztaczana przez Berlin niż przez Warszawę. Ideologia bezpaństwowości, zwłaszcza w wykonaniu młodego pokolenia otoczonego współczesnymi gadżetami z możliwościami bezproblemowego poruszania się po całej Europie, a bez mała po całym świecie, zadzierzgniętego w bogacącym się społeczeństwie, stała się niemal nowym wyznaniem wiary, zaś promieniująca przez naszą zachodnią granicę Unia tylko ową figurę mentalną podkręca.

Być może jest to kwestia dobrobytu i braku zagrożeń na horyzoncie. W takiej sytuacji mając potrzebę zadęcia w ideologiczne trąby, a któż tego bardziej nie chce zrobić jak młodzież, każda idea, choćby najbardziej szalona, jaka może zaistnieć na bezchmurnym niebie, wzmożona przez lewicowe i lewackie środki przekazu staje się dla młodych chwytliwa. Stąd walka o "prawa gejów" o prawa macicy do skrobanki i prawa do wybierania swojej płci tyle razy ile się zechce. Stąd, idąc dalej Kaczyński i Duda są źli bo te prawa blokują, a Trzaskowski i sądy są dobre bo Trzaskowski jest homolubem, a sądy są dobre bo Trzaskowski mówi, że są dobre. Do tego wszystkiego modna jak nigdy ekologia i już młodym jest się wokół czego gromadzić i za czym walczyć.

Należy zaznaczyć i napisać to DUŻYMI LITERAMI, że owo lewackie wzmożenie podkręcane jest jak tysiąc watowy głośnik w tancbudzie przez zachód poprzez sączoną, co tam sączoną - zalewającą wprost młodzieńcze umysły zachodnią propagandę, mówiącą ni mniej ni więcej, że Bóg umarł i pozostał człowiek ze swoją "wolnością" do czynienia wszystkiego na co przyjdzie mu ochota, a ekologia stała się nową boginką, której powinniśmy wybudować nowe ołtarz.

W jednym z programów słyszę, że młody lewak stwierdza autorytatywnie, że on nie czuje się Polakiem tylko Europejczykiem, a "polska" jest dla niego tylko nazwą terytorialną. Słowa te mówi dwudziestolatek czyli nie taki tam piętnastoletni młodzian tylko młody mężczyzna bowiem trąd europejskości i kosmopolityzmu ogarnął także dwudziesto i trzydziestolatków dla których polskość, tak jak dla Tuska to nienormalność, bowiem mimo, że tak wcale nie jest, żyją w przekonaniu, że Polska im nic nie dała. Darmowa nauka, 500+, czy obniżenie podatków, wychowanie w sytych domach oraz buty Nike co pół roku, a nowa komóra co rok, stały się rzeczami oczywistymi, które należą się tak, jak powietrze do oddychania. W ten sposób tworzą się pokolenia egoistów trudnych do zaspokojenia.

I tu właśnie wszyscy my, myślący jeszcze normalnie, ale przede wszystkim - rządzący, powinniśmy walić się obuchem we własne piersi, a odgłos masakrowanych żeber nieść się winien za rogatki. Tak się bowiem złożyło, że przez trzydzieści lat trwania Polski postokrągłostołowej nie stworzyliśmy żadnego mechanizmu tożsamościowego, nie mówiąc o patriotycznym, czyniącego z Polaków, a przynajmniej z większej ich części ludzi świadomych i dumnych ze swojej polskości oraz gotowych jej bronić.Coraz lepszemu bytowaniu młodzieży towarzyszyła bezideowość. Prawo i Sprawiedliwość, tak samo jak wszystkie rządzące przed nią formacje nie zaproponowało młodym ludziom nic ideologicznego i nośnego w pozytywnej wymowie. Dobrobyt stał się dla młodych rzeczą oczywistą, a ciężkie czasy - babcinym gadaniem, mającym w sobie więcej z fantasmagorii niż rzeczywistości.

Z dobrobytem jest tak jak z tlenem, nie dostrzega się go póki jest. Tak samo było na zachodzie podczas młodzieżowej rewolty sześćdziesiątego ósmego roku w zeszłym wieku. Nasyceni dobrobytem młodzi ludzie nagle odwrócili się od niego wybierając lewacką utopię zaczynającą się od pacyfy, a kończącą na zamachach i morderstwach Czerwonych Brygad oraz krwawym rajdzie grupy Baader - Meinhof. Wszystko to w imię zmian, tak jak w imię zmian mordowali Hitler, Stalin Mao i Pol -Pot. francuscy, włoscy czy niemieccy młodzieniaszkowie w t-szertach z podobizną zarośniętego łba Che Guewara'y  rzucali koktajlami Mołotowa w policję i rabowali sklepy aby w szczytowej fazie porywać ludzi i podkładać bomby wszystko w imię lewackich farmazonów.

Wykop Skomentuj45
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka