31 obserwujących
488 notek
568k odsłon
  315   3

Tusk i kotwica

Skoro była Targowica, a polscy i litewscy magnaci brali jurgielt od ościennych ambasad (brał go nawet Sobieski zanim został królem), skoro można było służyć sowietom i mordować własny naród, skoro tyłu "patriotów" łącznie z takim Wałęsą, okazało się tajnymi współpracownikami bezpieki, a sędziowska kasta "niezwykłych" ludzi gotowa była i jest dla swojej prywaty przewrócić polskie sądownictwo, zaś wszystkie te draństwa, zdrady i przeniewierstwa oraz najzwyklejszą prywatę, tłumaczy się dobrem ojczyzny, to jakie skrupuły może mieć Donald Tusk, ciągnąć Polskę w główny wir niemieckiego uzależnienia? Przepraszam za to długie zdanie, ale krócej się nie dało umiejscowić tą kreaturę wśród innych sprzedawczyków i kreatur historycznych!

Bezczelność kasty tych wszystkich mniejszych lub większych sprzedawczyków, zdradzających interesy Polski nie zna granic, a poziom fałszerstwa intelektualnego i faktograficznego sięga Himalajów. Jednak musi tak być! Owa bezczelność i agresja, to emocje mające udawać słuszny gniew i usprawiedliwioną desperację, a fałszerstwa tak jak to Tuska o przygotowanym wcześniej programie podobnym do 500+ , mają robić za prawdę. Spoglądając na to wszystko człowieka nachodzi refleksja: jeśli przez dużą część historii nie brakowało tych, którzy traktowali Rzeczpospolitą jak postaw czerwonego sukna, dla czego dzisiaj miałoby być inaczej?

Czy to spowodował złota wolność szlachecka windująca  magnatów do roli królewiąt mających w okrytych złotogłowiem brudnych tyłkach, króla właściwego czy też późniejszy awans chłopów folwarcznych na czerwoną awangardę pro sowiecką, niewiadomo? Faktem jest, że zniszczony został monolit narodu, co w przeciwieństwie do  zwartych struktur społecznych naszych sąsiadów, spowodowało zaistnienie społeczeństwa rozdartego i zatomizowanego, w którym, co trwa do dzisiaj, każdy ciągnie na swoją stronę?

Degeneracja posunęła się tak daleko, że w imię osłabienia Polski, Donald Tusk gotów jest podczepić się brudną brunatną, niemiecką linę pod polską, powstańczą kotwicę, aby ta, w rocznicę Powstania Warszawskiego, nobilitowała go, maskując prawdziwe intencje tego berlińskiego czynownika. Oddany od zawsze Angeli Merkel, obdarowany przez nią orderami, zaszczytami i europejskimi synakurami, ten który twierdzi, że polskość to nienormalność i szwargoczac po niemiecku hymny pochwalne, oddawał poddńcze hołdy Berlinowi, ten były szef fasadowego, zależnego od Niemiec państwa, pierwszego sierpnia, na tle pomnika Powstańców Warszawskich mówi: chwała bohaterom! Którym się pytam, którym, jego czy naszym?

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka