Czytamy rozkoszny tytuł "Rostowski - elegant z parasoleczką":
politbiuro.gazeta.pl/politbiuro/1,90039,6904634,Rostowski___elegant_z_Parasoleczka.html
Jakby to znany siepacz z wiadomej partii wysłał swojego kierowcę żeby mu parasolkę przywiózł to GW by grzmiała na wszelakie sposoby a tak zostawiła to swej przybudówce internetowej i do tego rozkoszny tytulik. Przecież czy ktoś czyta coś poza nagłówkami linków ? Przeciętny leming nie czyta - więc będzie miał kolejną cegiełkę do chwały kłamiącego jak mu PO każe Rostowskiego. Elegant i z parasoleczką. Wiadomo - lońdynski sznyt ...
I stawiam dolary przeciwko orzechom, że ci wszyscy "bohaterscy" dziennikarze wręczajacy swego czasu hamburgery jednej z szych w MSWiA za czasów straszliwych siepaczy jakoś nie wręczą Vincentowi bez pesela żadnej parasolki, nawet takiej najtańszej za 2 zł. chińskiej.
Ktoś wchodzi w zakład ?
Inne tematy w dziale Polityka