Przyznam, że dawno się tak nie uśmiałem. I mam nadzieję, że zalożyciel S24 Igor Janke mnie nie pozwie w końcu pracuje w Rzepie, ale dziś poczytałem takie kwiatki, że zaryzykuje:
www.rp.pl/artykul/2,352339_Niezatapialny_.html
Jak poczytacie to się dowiecie, że Klich wyjechał z Afganistanu najedzony:
"Oliwy do ognia dolała wdowa po zabitym kapitanie, która mówiła, że żołnierze za własne pieniądze muszą kupować sobie podstawowe wyposażenie, takie jak kamizelki kuloodporne, a w niektórych bazach zwyczajnie brakuje jedzenia.– Przecież to nieprawda – mówi poirytowany minister Klich. – Żołnierze nie skarżą się, że porcje są za małe. Sam to sprawdziłem podczas pobytu w naszych bazach w Afganistanie."
Najadł się ludzkie panisko ;)
A do tego jak lata to wie co jest na dole, to już normalnie Szwejkiem pachnie:
"I opowiada taką historię: leciał samolotem do Szczecina i z góry zobaczył jednostkę, która sprawiała wrażenie opuszczonej. – Pojechałem tam i okazało się, że magazyny i garaże w większości były puste, a dowódca za wszelką cenę starał się to ukryć – opowiada Klich. – Inny przypadek wykryłem na Mazurach. Miejscowe władze spytały mnie, co wojsko zamierza zrobić z kawałkiem plaży, której jest właścicielem. Nie wiedziałem, że mamy plażę, a w jednostce udzielano mi wykrętnych odpowiedzi na ten temat."
Z powietrza bohater nasz wie co się dzieje na dole. Tego to Monthy Pytoni nawet nie wymyślili chyba ;)
A czemu malowanie piasku na żólto ? Kiedyś jak przyjeżdżał I-szy sekretarz w garnizonach malowało się trawę na zielono, teraz żeby Klich się najadł maluje się piasek w Afganistanie na żółto ...
Inne tematy w dziale Polityka