Otóż dzięki jego "światłemu" umysłowi mamy ścisłe rozróżnienie między wojną a misją stabilizacyjną. Co jest tym rozróżnieniem ? Liczba śmiertelnych ofiar. Dokładnie 15-tu żołnierzy musi ponieść śmierć aby Graś zauważył to co wszyscy widzieli gołym okiem, czyli że w Afganistanie jest wojna a nie żadna misja stabilizacyjna:
"Wojskowa misja w Afganistanie przekształciła się z operacji stabilizacyjnej w otwartą wojnę, a polscy żołnierze płacą tam najwyższą cenę - powiedział rzecznik rządu Paweł Graś. ..... Po piątkowym wybuchu liczba śmiertelnych ofiar - żołnierzy polskiego kontyngentu w ramach misji ISAF w Afganistanie wzrosła do 15."
www.rp.pl/artykul/15,375845_Gras__misja_stala_sie_wojna.html
To wiekopomne odkrycie trafi zapewne do annałów prawa światowego rozsztrzygając różnicę pomiędzy wojną a misją stabilizacyjną. I tak w sumie dobrze, że się teraz Graś pokapował. Jednak jutro może się okazać, że jednak mamy misję stabilizacyjną. Takie określenie brzmi dla opinii publicznej dużo milej niż wojna. No i można zaoszczędzić na rodzinach ofiar i rannych bo ofiary wojenne (wypłata odszkodowań, leczenie, rehabilitacja, renty) kosztują armię dużo więcej niż ofiary misji stabilizacyjnej. A jak wiadomo wszyscy a zwłaszcza MON muszą teraz oszczędzać ...
Inne tematy w dziale Polityka