Czyli auto łubu dubu minister Kopacz.
Wiem to salon publicystyczny, więc trzeba by napisać parę słów od siebie. Sam mam krytyczny stosunek do "blogerów", którzy "publicystykę" rozumieją na poziomie kopiuj-wklej i jedno zdanie od siebie. Jednak czasem nie potrzeba komentarza wystarcza właśnie to kopiuj-wklej.
Oryginał:
"Scena 73: (w gabinecie prezesa)
Jarząbek (do szafy): Czasem, aż oczy bolą patrzeć jak się przemęcza, dla naszego klubu, prezes Ochudzki Ryszard, naszego klubu “Tęcza”. Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy wtykają mu szpilki. To nie ludzie - to wilki! To mówiłem ja - Jarząbek Wacław, trener drugiej klasy. Niech żyje nam prezes sto lat !!!
Jarząbek (do szafy): To jeszcze ja - Jarząbek Wacław, bo w zeszłym tygodniu nie mówiłem, bo byłem chory. Mam zwolnienie. Łubu dubu, łubu dubu, niech żyje nam prezes naszego klubu. Niech żyje nam. To śpiewałem ja - Jarząbek."
www.scenariusze.stopklatka.pl/html/mis.htm
Parodia i to baaaaaardzo cienka parodia, rzekłbym że - a nie rzeknę nic bo musiałbym napisać parę słów nie nadających się do publikacji o poziomie "umysłowym" pewnej minister, która unika fryzjera jak ognia:
"Czuję się przemęczona. Jak nie zwolnię, to czekają mnie jeszcze góra trzy lata życia - zwierza się "Super Expressowi" minister zdrowia."
www.pardon.pl/artykul/10026/kopacz_umre_za_3_lata_to_ludzie_dla_was
Rysio Ochudzki był uczciwszy wystawiał tylko szafę z magnetofonem .....
Inne tematy w dziale Polityka