No cóż należy być konsekwentnym Panie i Panowie. Krzyże np. w szkołach są naruszeniem neutralności światopoglądowej państwa. Bo taki np. niewierzący cierpi straszliwe tortury chodząc do szkoły i widząc ten znak NIEneutralności światopoglądowej państwa. Okej niech będzie, zgadzam się zdejmować. W takim razie należy też pozdejmować wszelakie godła, flagi (nawet upsss te eurokołchozowe), tabliczki z nazwami urzędów, itp. A zapomniałbym tabliczki z nazwami ulic też. Dlaczego tak należy zrobić ? No w imię neutralności światopoglądowej państwa, którą krzyże podobno straszliwie zakłócają. I ta neutralnośc ma szanować WSZYSTKIE poglądy, wyznania, itp. A czemu godło RP, flaga RP i tabliczki z nazwami ulic godzą w neutralność światopoglądową państwa ? To bardzo proste. W Polsce zyją też anarchiści nie uznający żadnej władzy. Z ich punktu widzenia istnienie wyżej wymienionych symboli w tzw. przestrzeni publicznej (w tym w szkołach też) to godzenie w ich światopogląd - czyli mamy złamanie neutralności światopoglądowej państwa. Przecież np. z punktu widzenia anarchisty np. tabliczka z nazwą ulicy to ingerencja w jego światopogląd. Bo tę tabliczkę powiesiła jakaś arbitralnie narzucona z punktu widzenia anarchisty władza. I taki anarchista idąc ulicami widzi ich codziennie dziesiątki o ile nie setki. Co z pewnością powoduje w nim sporą frustrację.
Więc trudno nie ma że boli. Jeśli wyznawcy neutralności światopoglądowej są konsekwentni powinni mym postulatom przyklasnąc. Czego im życzę :)
Inne tematy w dziale Polityka