Kiedyś tu napisałem jak Jackowi Żakowskiemu wąsatemu sumieniu polskiego dziennikarstwa (copygiht na określenie by Bronisław Wildstein) pod pozorem walki z chamstwem w internecie zamarzyło o cenzurze internetu:
takiesobie.salon24.pl/119588,czyzby-sie-zaczelo-szukanie-paly-na-internet
No akcja z lekka nie wyszła. Bo technicznie to nie za bardzo mozliwe. Coś tam jeszcze ktos z lekka wspomni. Jednak już tylko na zasadzie, że ktoś go obraził. Uspokoiło się.
A teraz drugie wąsate z tzw. "pożyczką" się to samo zamarzyło i oczywiście też chodzi o dobro itp. i obaj oczywiście NIE są zwolennikami zakazów ;):
- Zidentyfikujemy każdą osobę, która rozsiewa kłamstwa i brudy i sprawimy, że będzie odpowiadać przed prawem - powiedział prezydent.
- Jestem przeciwnikiem wszelkich zakazów. Ale zrobimy tak, żeby człowiek, który narusza prawo, ponosił odpowiedzialność - oświadczył Łukaszenka na konferencji prasowej dla centralnych i regionalnych mediów Białorusi."
Panie Żakowski może mała wizyta na Białorusi, małe korepetycje. Może u nas też sie uda w końcu ???


Komentarze
Pokaż komentarze