Kiedyś tu napisałem jak Jackowi Żakowskiemu wąsatemu sumieniu polskiego dziennikarstwa (copygiht na określenie by Bronisław Wildstein) pod pozorem walki z chamstwem w internecie zamarzyło o cenzurze internetu:
takiesobie.salon24.pl/119588,czyzby-sie-zaczelo-szukanie-paly-na-internet
No akcja z lekka nie wyszła. Bo technicznie to nie za bardzo mozliwe. Coś tam jeszcze ktos z lekka wspomni. Jednak już tylko na zasadzie, że ktoś go obraził. Uspokoiło się.
A teraz drugie wąsate z tzw. "pożyczką" się to samo zamarzyło i oczywiście też chodzi o dobro itp. i obaj oczywiście NIE są zwolennikami zakazów ;):
"Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka zapowiedział w środę zaostrzenie - jak to nazwał - "regulacji" w internecie, podkreślając jednocześnie, że dostęp do sieci na Białorusi nie zostanie ograniczony.
- Zidentyfikujemy każdą osobę, która rozsiewa kłamstwa i brudy i sprawimy, że będzie odpowiadać przed prawem - powiedział prezydent.
- Jestem przeciwnikiem wszelkich zakazów. Ale zrobimy tak, żeby człowiek, który narusza prawo, ponosił odpowiedzialność - oświadczył Łukaszenka na konferencji prasowej dla centralnych i regionalnych mediów Białorusi."
wiadomosci.onet.pl/2103496,12,zapowiedz_walki_z_internetem_-_zidentyfikujemy_kazda_osobe__ktora_rozsiewa_klamstwa_i_brudy,item.html
Panie Żakowski może mała wizyta na Białorusi, małe korepetycje. Może u nas też sie uda w końcu ???
Inne tematy w dziale Polityka