W ostatnich dniach mam spory ubaw. Po tym jak TK podtrzymał w części zmniejszenie emerytur dla byłych funkcjonariuszy UB i SB nagle przestał być świecką świętością. Ba i to przestał dla tych środowisk, które do tej pory traktowały wyroki TK jak Mojżesz tablice z 10-ma przykazaniami. Pamiętacie koteczki jak to było jak TK ośmielił się skrytykować ktoś z PiS ? Z ust tych samych osób i z tych samych łam, które dziś krytykują TK leciał stały zestaw nazywający się: łamanie demokracji, niszczenie standardów, niespotykany na świecie atak na niezależny organ państwa, to niespotykane w cywilizowanych demokracjach, itp., itd. A tu dziś niektórzy dostali jadąc Sebkiem Karpiniukiem rezonansu poznawczego. Tyleśmy się "nabronili" TK przed straszliwymi siepaczami a TK wydaje wyroki nie po naszej mysli toż to skandal nad skandale. W końcu to miał być dil. My bronimy TK, członkowie TK maja rano przeczytać w GW jaki wyrok mają wydać, wydają wyrok opracowany na ul. Czerskiej i jest cacy i kochamy się. A tu taki zonk ...
Inne tematy w dziale Polityka