Się porobiło. Naszemu Jackowi Vincentowi Madoffowi upsss znaczy Rostowskiemu już nawet kreatywna księgowość nie pomaga i budżet się rypnął na całej linii. Dziś koalicja PO-PSL w nagrodę za jego nadludzkie wysiłki dała mu w prezencie zielone światło do dalszego zadłużania państwa. Po czym zmęczony rządzeniem Donald Tusk odleciał na weekendzik do Sopotu. Jednak no sprawa śmierdzi ogólnie. Ktoś musi tę żabę jeść i jakieś pomysły na dziurę Rostowskiego znaleźć.
Usiadły więc najtęższe głowy w gazecie co to jej nie jest wszystko jedno i wymyśliły. To ta brzydka opozycja ma wymyślić jak zasypać skutki machlojek Rostowskiego i szlus. Całość ubrał parokrotnie w słowa naczelny ekonomista GW Gadomski Witold.
"A opozycja, krytykując rząd, nie pokazuje, że sama ma jakiekolwiek racjonalne pomysły na rządzenie w warunkach światowego kryzysu."
wyborcza.biz/biznes/1,100897,14332818,Jak_nie_Smolenskiem_go__to_budzetem.html
"Opozycja wykorzystuje trudności budżetowe rządu, oskarżając go - z pewną przesadą - o nieudolność i fiasko polityki gospodarczej." (wytłuszczenie moje)
wyborcza.biz/biznes/1,100897,14295417,Co_zrobic_z_dziura_w_budzecie.html
"Niech i rząd, i opozycja zaprzestaną propagandy, a skupią się na konkretach"
wyborcza.pl/1,75968,14308275,Niech_i_rzad__i_opozycja_zaprzestana_propagandy__a.html
Wszystko jest więc cacy i gdyby nie wina PiS-u co to złośliwie i nazwijmy to po imieniu antypaństwowo nie ma zamiaru zaproponować metody posprzątania ekonomicznej stajni Augiasza, którą zawdzięczamy Rostowskiemu, to byłoby nam jak w raju.
Do tego oczywiście ani słowa o tym, że może by tak Rostowskiego kopnąć ze stołka i wysłać z powrotem do Londynu. Niech sobie tam poadministruje swoimi licznymi, wynajmowanymi mieszkaniami. No chociaż może Rostowski nie ma już do czego wracać? Bo jak dba o swoje londyńskie mieszkania, jak u nas o budżet, to pewnie już dawno się one zawaliły.
Najbardziej przerażające jest to, że jeśli nie będzie przedwczesnych wyborów to Rostowski skonstruuje jeszcze budżet na kolejne trzy lata 2014-2016. Kalendarz wyborczy przecież jest u nas taki, że jak następuje zmiana władzy po wyborach to nowi rządzący i tak muszą w pierwszym roku władzy realizować budżet klepnięty przez poprzedników. Natomiast dzięki Rostowskiemu wtedy już wszyscy możemy być w Londynie. A Salon24.pl spokojnie będzie mógł zmienić nazwę na Zmywak24.pl.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)