Skoro FreeYourMind (zwany dalej FYM) postanowił kąsliwie skomentować wypowiedź senatora Gowina, ja spróbuję skomentować ów komentarz z punktu widzenia zwolennika bardziej PO niż PiS, prostując pewne nieścisłości zawarte we wpisie FYM. Choć do PO mam wiele zastrzeżeń, to Jarosław Gowin należy do tych polityków, których styl chciałbym w polityce widzieć częściej.
Ale do rzeczy: FYM pisze tak:
Twierdzi on bowiem z pełnym przekonaniem, że do żadnej koalicji PO i PiS-u dojść po jesiennych wyborach nie może, zaś o wiele bardziej prawdopodobna jest koalicja z LiD-em.
W rzeczywistości Gowin powiedział, że "Prawo i Sprawiedliwość nie wykazuje woli kompromisu z Platformą, co stawia pod znakiem zapytania ewentualną koalicję". A to zupełnie co innego. Senator powiedział też, że NIE WYKLUCZA zawarcia przez Platformę koalicji z LiD-em, choć przyznał, że byłoby to dla niego trudne. To, że się czegoś nie wyklucza, nie oznacza, że jest to bardziej od czegokolwiek prawdopodobne.
Co do współpracy z Samoobroną, FYM pisze, że "przy taśmach Rydzyka taka współpraca kwitła w najlepsze". Przyznam, że zupełnie nie wiem o jaką współpracę chodzi. Nie widziałem Tuska na wspólnej konferencji prasowej z Lepperem, ramię w ramię potępiających T. Rydzyka. Raczej trudno to sobie wyobrazić w sytuacji, gdy Lepper wypowiada się o Rydzyku w samych superlatywach, w nagrodę goszcząc na antenie Radia Maryja dość często.
FreeYourMind sam sobie zaprzecza:
Wprawdzie senator przestrzega wszystkich "przed dzieleniem skóry na niedźwiedziu", mając na myśli wynik wyborów, czym chyba potwierdza panowanie w szeregach PO kolejnej wizji wyborczego zwycięstwa opartej na fakcie "kólowania w sondażach".
Zastanówmy się: czy przestrzeganie przed "dzieleniem skóry na niedźwiedziu" jest potwierdzeniem wizji wyborczego zwycięstwa? Moim zdaniem raczej przeciwnie.
Autora wpisu "ubawiło" stwierdzenie senatora Gowina, że PO ma większy wpływ na rządzenie niż UPR. Cóż, poczucie humoru to sprawa względna, ale o ile wiem PO przy kilku ważnych ustawach z PiS-em współpracowała, a więc miała realny wpływ na stanowione w Polsce prawo.
Co do "taśm Rydzyka" - być może dla niektórych sprawa jest zamknięta. Znam jednak parę osób (nie wyłączając piszącego te słowa), którzy nie potrafią przejść nad tym do porządku dziennego.
Gowin ma świętą rację, że ostatnie wybory Platforma przegrała przez lenistwo i - niestety - zapowiada się, że tym razem będzie podobnie.
A może przeszacowanie swoich możliwości raczej? Pamiętamy wszakak, jak ciężką pracę wykonywały media z wszystkimi niemal popularnymi dziennikarzami i prezenterami.
Ta... Zwłaszcza toruńskimi ;-)
Podsumowując, FreeYourMind napisał tak, jakby chciał zaczarować rzeczywistość. Gowin ma zbyt wiele racji, żeby można było się z nim skutecznie spierać sięgając po kontrargumenty. Żeby go zdyskredytować, trzeba poprzeinaczać to, co powiedział.



Komentarze
Pokaż komentarze (13)