Jarosław Kaczyński chyba chlapnął o jedno głupstwo za dużo. Mianowicie w swoim zaprzeczaniu ręcznego sterowania telewizją publiczną powiedział, że jeśli ktokolwiek nią steruje, to jest to Donald Tusk. Wynika z tego, że szef telewizji, Andrzej Urbański jest częścią "układu" i może się spodziewać wizyty funkcjonariuszy we wczesnych godzinach rannych. Minister Ziobro zapewne zorganizuje konferencję prasową, na której ujawni nagranie rozmowy premiera z Urbańskim, które to nagranie będzie ostatecznym dowodem (gwoździem do medialnej trumny Urbańskiego), że premier nie sterował ręcznie telewizją.
Jacek Kurski zostanie nowym prezesem Telewizji Polskiej i wtedy dopiero nastanie bezstronność, obiektywizm i profesjonalizm na ekranie. Telewizja przygotuje odcinkową wersję hitu "Nocna zmiana", który będzie nadawany w godzinach najlepszej oglądalności, a Michał Kamiński poprowadzi teleturniej pt: "Kochamy polskie seriale (w odróżnieniu od polskojęzycznych)".
Można by tak brnąć w te absurdy, ale skoro premier zaczął...



Komentarze
Pokaż komentarze