W czasach PRL Jacek Fedorowocz tłumaczył filozofię działania ówczesnego rzecznika komunistycznego rządu Jerzego Urbana. Otóż na swoich regularnych konferencjach prasowych Urban zachowywał się tak, jakby chciał powiedzieć: "Patrzcie, możemy wmówić wam wszystko, nawet największe brednie, a wy tylko możecie tego słuchać, siedząc bezsilnie przed swoimi telewizorami". W obecnym zachowaniu prezesa TVP widzę pewne podobieństwa.
Niedziela, godz. 9.45. Włączam TVP1, aby moje dzieci mogły zobaczyć film Disney'a. Przed filmem tradycyjnie leci seria reklam skierowanych głównie do dzieci. Po reklamach pojawia się napis "program finansowany z abonamentu", po czym zaczyna się film. Pan Urbański najwyraźniej nie doszacował ilorazu inteligencji przeciętnego widza. Tylko skończony idiota może nabrać się na tę propagandową sztuczkę.
Film jeszcze trwa. Założę się, że po jego zakończeniu znów zobaczymy serię reklam. Ciekawe co jeszcze zechce nam wmówić Jerzy Urban Anno Domini 2008. Pewnie zorganizuje kolejną konferencję prasową, mówiąc o tym jak telewizja publiczna musi walczyć o możliwość realizacji misji publicznej, trzymając w ręku puszkę z napojem gazowanym znanej firmy (logo skierowane w stronę kamery).
21
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (2)