21 obserwujących
789 notek
185k odsłon
  127   0

Czy podam się o amnestię

Czy podam się o amnestię - Cyprian Kamil Norwid

         Honny soit qui mal y pense.

Gdy już poczułem, że spod mojej stopy

Usuwała się ziemia Europy -

I albo morza zostawały głębie,

Albo azjackiej łaska ambasady,

J a - o d l e c i a ł e m, j a k c z y n i ą g o ł ę b i e

W ę ż o m i p ł a z o m z o s t a w u j ą c z d r a d y.

Więc nie pytajcie mię,c z y l i p o w r ó c ę?

Więc nie pytajcie mnie,g d z i e s i ę p o d z i e j ę?

Jam z tych poetów, co nie słówka nucę,

Ja to, co śpiewam, żyję i boleję...

I każdy wiersz ten miałem w mojej dłoni,

Jak okrętową linę w czasie burzy,

Kiedym się do was uśmiechał znad toni;

A wy mnie nęcić chcecie l i s t k i e m róży?...

Schowajcież sobie te niewczesne kwiaty,

I skarżcie raczej, żem zły - żem się zaciął -

Że nie chcę współczuć własnej i was straty,

Bo - jam nie zdradził nawet... n i e p r z y j a c i ó ł.


-------------------------------------

Powinnam coś napisać o Norwidzie, jakiś esej, ale już tyle mądrych słów wypowiedziano w necie, więc nie konkuruję, bo wszak moja wiedza o Wieszczu jest mała.

W 2001 roku, w 180 - rocznicę śmierci Poety, zorganizowałam w Mazowieckim Centrum Kultury i Sztuki w Warszawie /patrz: Mazowiecki Instytut Kultury/, zorganizowałam jako inicjatorka: Międzynarodowy Konkurs Poetycki im C.K. Norwida. Już po pierwszej edycji konkurs wyrzucono wraz ze mną /nie z mojej winy/.

W 2003 roku, w 120 - rocznicę śmierci Norwida, już jako wolontariusz, przeniosłam konkurs do Pruszkowskiej Książnicy. Choć bezrobotna pracowałam przy konkursie od A do Z: dla N.

Moim zamiarem było wydawanie pokonkursowej antologii, bowiem w regulaminie zastrzegłam, że obowiązkowo musi być, w zestawie, wiersz o Norwidzie. I tak się dzieje.  Poeci Poecie.

"Poeta, specjalista od szyfru istnienia”. – powiedział Jan Błoński o Norwidzie.

----------------------------------------

POETA NIEDOCZYTANY

Byłam w Domu Świętego Kazimierza w Paryżu

na plasterku polskiej ziemi

stał tam fortepian, dar od Paderewskiego. Stal i milczał


Sala była długo zamknięta. Zmyłam podłogę, potem młodzież

grała żywot poety. On był na tej scenie tego wieczora 


Okrążyły mnie niedoczytane myśli – 

duchy wychodzą z księgi, i nic nie jest od rzeczy

Mistyk nas przewyższył a skończył jak kloszard


Z kim była ta mowa, w ogrodzie przy rue de Chevaleret – 

gdy patrzyłam w okno, za którym umarł? 

/z kluczem od pokoju poety siostra zakonna gdzieś poszła/ 

usłyszałam: tam nic nie ma. W ogrodzie sama stałam


wiersz z 1993r /w 110 rocznica śmierci Poety/ 


        


Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura