21 obserwujących
789 notek
187k odsłon
  90   0

Bieguny

BIEGUNY

Już miłość nie zasypia w moich ramionach. Szczęśliwe noce umarły

przedwcześnie. Strachy nie chcą zasnąć. Przez szybę księżycowe macki

przenikają, Podzieleni my, podzieleni oni. Jasnowidz nie przewidział.

Śniłam o polu malin, anioły były bez skrzydeł, umierały od niekochania.

A może nieaktywne, nie we właściwej porze zaglądały we mnie? Bujda?

Rozliczyć? Czas nie chce zasnąć, on w ruchu, niedościgniony.

Mijanie.

Wczoraj kupiłam słomiany kosz na przechowywanie. Szła dziewczynka

z zapałką i podpaliła mój słomiany kosz. Powiedziała, że melisa jest na

poplątanie i na umieranie miłości. Daj przepis - powiedziałam. Milczała.

Muszę wybrać klarowność umysłu albo uśpienie. Bieguny się nie stykają,

więc po co melisa? Moje bieguny miłości, posępne witraże nocy i dni,

anioły bezskrzydłe – zmieńcie ziemskie przyciąganie, ja i oni umieramy

z nienasycenia


21.11.2021

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura