Tatarka Tatarka
48
BLOG

Nadrabiam świętowanie Dnia Książki

Tatarka Tatarka Kultura Obserwuj notkę 0

O czytaniu. 
    Nadrabiam świętowanie Dnia Książki, który celebrowano wczoraj. Ciepłe dni kwietnia dają nadzieję na słoneczną majówkę. Wczasowicze sposobią się na wypad nad Bałtyk. Zabierają ze sobą niedoczytane lektury lub nowości z polecania.
Wybrzeże jest dobrym miejsce na regenerację o każdej porze i na czytanie. Póki słońce nie pali zbyt mocno, można iść przed siebie. Łapać oddech z morską bryzą i uwalniać z wydechem to, co duszące: nagromadzone konflikty, zbędne myśli. Czy w takiej scenerii jest czas na książkę? Wielokrotnie wracałam z plaży z nieprzeczytanym tomem. Gdy nogi zabolały, a piach wsypał się w buty, szukałam suchego falochronu.  
- Usiądź – szumi wiatr i trzepie kartki opowiadań, które trzymam w dłoniach. Nie mam nastroju na lekturę. Wędruję wzrokiem od nieba po widnokrąg, skąd nadpływają do brzegu białe grzywy fal, z nimi ciągną tabuny myśli do nowych wierszy. Szumią swoje pieśni. Nie zapisuję – pamięć  jest ulotna, długopisu nie noszę, a smartfona nie mam. Bryza wypłukują ze mnie toksyczne, joduje ciało. Wdech - wydech. Myśli odpływają z cofką fal. A kto by chciał zgłębiać wiersze z morskich głębin?
Książki leniuchują na półce, puchną od kurzu, ale są czytelnicy, którzy czytają wszędzie: na łące stokrotek, w pociągu, w parku – generalnie wszędzie, bo to lubię. 
Trzymam jedną w dłoni, a wiatr kartkuje, porywa baśnie  dla siebie. To dobre czytanie, gdy choć on czyni to za nas.

------------------------------------------------------------------
Zapraszam do dalszego czytania.
PROWADŹ
Prowadź, wietrze, przez falujące zboża,
lecz ochroń przed tańczącą południcą –
zgubnym pięknem.
I tam, gdzie kąpałam się w rzece,
po skończonych sianokosach
w lawendowy wieczór.

Prowadź, tęsknoto, między stragany,
gdzie obwarzanki, odpustowe koguciki.
Kupiłam bratu malowanego, on piał rano,
a ja skrzeczałam ze złości.
Prowadź, fantazjo. na huśtawkę. 
Wiatr rozplecie warkocze i zagwiżdże
głosami ziemi.

Prowadź mnie, leśny dzwoneczku, 
i stary borze, brzezino samosiejek –
bym nie zbłądziła, lecz przy krzyżu
przystanęła i usłyszała siebie.

Tatarka
O mnie Tatarka

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura