17 obserwujących
166 notek
155k odsłon
  1197   6

O tym, cóż to takiego jest RPO, oraz o zaplutym karle reakcji

Negocjacje
Negocjacje

Pochylenie się nad wczorajszym gromkim "Hańba" po wyroku TK i wysypem biadań nad kolejnym upadkiem wolności i demokracji doprowadzają jednakowoż po bliższej lekturze do zaskakującej konkluzji - znaczna część wypowiadających się i dyskutujących nie ma zielonego pojęcia, cóż to takiego jest ów RPO jako instytucja i czemu służy. Wie tylko kto to, i czy nasz ci on jest, czy nie nasz.

W Konstytucji RP z 1997 roku, w rozdziale IX, Organy kontroli państwowej i ochrony prawa, artykuły 208 do 212 tworzą ramy istnienia i działania urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich.
Rzecznik, wyposażony w  urząd noszący nazwę Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, ma stać na straży wolności, praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji oraz w innych aktach normatywnych . Jest organem kontrolno – sygnalizacyjnym, uprawnionym do kontrolowania sfer działania wszelkich państwowych i niepaństwowych organizacji  oraz instytucji w kwestiach  przestrzegania i realizacji praw i wolności człowieka i obywatela. Działając na wniosek zainteresowanych lub z własnej inicjatywy, może  więc w bardzo szerokim zakresie monitorować wszystkie sfery życia publicznego.
Zgodnie z art. 80 Konstytucji, każdy ma  prawo wystąpienia do Rzecznika Praw Obywatelskich z wnioskiem o pomoc w ochronie swoich wolności lub praw naruszonych przez organy władzy publicznej. Pomoc ta jest bezpłatna.
W stosunku do złożonego wniosku Rzecznik Praw Obywatelskich może podjąć sprawę lub odmówić jej podjęcia, przekazać sprawę według właściwości lub poinformować wnioskodawcę o przysługujących mu środkach działania. Rzecznik  wobec podejrzenia, że zostały naruszone prawa lub wolności obywatelskie, może podjąć działania w także w przypadku wykorzystania wszystkich możliwości załatwienia sprawy normalnym trybie.
Rzecznik może kierować do odpowiednich instytucji tzw. wystąpienia problemowe (w tym wnioski o podjęcie inicjatywy prawodawczej), wnioski o stwierdzenie niezgodności aktów normatywnych z przepisami wyższego rzędu lub z Konstytucją do Trybunału Konstytucyjnego, skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia, skargi kasacyjne i kasacje od prawomocnych orzeczeń sądów powszechnych do Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA), pytania prawne do rozstrzygnięcia przez powiększone składy Sądu Najwyższego, wnioski o wykładnię przepisów do NSA, żądać wszczęcia postępowania karnego, w sprawach o wykroczenia, administracyjnego, sądowo-administracyjnego, wytaczać powództwa i składać wnioski w postępowaniu cywilnym, a także przystępować do postępowań sądowych i administracyjnych. Od 2018 r. Rzecznik może wnieść skargę nadzwyczajną do Sądu Najwyższego.
RPO  wykonuje ponadto zadania Krajowego Mechanizmu Prewencji – organu kontrolnego, ustanowionego na podstawie  Konwencji ONZ z 1984 r. w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania. W ramach tych zadań RPO przeprowadza wizytacje w miejscach pozbawienia wolności (m.in. zakładach karnych, aresztach policyjnych i śledczych, oraz młodzieżowych ośrodkach wychowawczych. Wykonuje on również niektóre zadania dotyczące realizacji zasad równego traktowania zawarte w ustawie z dnia 3 grudnia 2010 r. o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania, oraz pełni funkcję organu do spraw popierania, ochrony i monitorowania wdrażania postanowień Konwencji ONZ z 2006 r. o prawach osób niepełnosprawnych.

W polskim ustroju państwowym urząd ten pojawił się w 1 stycznia 1988 roku w ramach ocieplania wizerunku zdychającego komunistycznego reżimu, pod auspicjami gen. Wojciecha Jaruzelskiego.
Na mocy Ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich miał on „w celu umacniania socjalistycznej praworządności i stwarzania dalszych gwarancji praw i wolności obywateli”,  stać na straży „praw i wolności obywateli określonych w Konstytucji Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej i innych przepisach prawa.”
W 1990 roku i instytucja, i osoba pierwszego RPO została, podobnie jak większość instytucji peerelowskich implementowana do systemu przemalowywanego państwa, w którym Orłu doklejono koronę.
Wielokrotnie od 1991 roku zmieniana ustawa o RPO została usankcjonowana przez nową konstytucję, przy okazji ustalając, nie bez przyczyny, czas trwania kadencji RPO na 5 lat. W zamierzeniu, słusznym zresztą, miał to być mechanizm ustalający wysokie prawdopodobieństwo sytuacji, w której Rzecznik sprawuje swój urząd podczas trwania kadencji innej większości parlamentarnej niż ta, która dokonała jego wyboru.  Kwestie przekazania urzędu po upływie kadencji reguluje art. 3 ust. 6 ustawy o RPO. Mówi on, że "dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika"

Życie, jak często bywa, okazało się o wiele bogatsze, niż przewidział to ustawodawca – w aktualnej kadencji, wobec braku porozumienia pomiędzy większością sejmową a większością senacką, obecny RPO pełni swoją funkcję nadal w 9 miesięcy po upływie określonej w Konstytucji jako pięcioletnia kadencji.
Na pytanie więc, czy przepis umożliwiający taką sytuację jest zgodny z Konstytucją, Trybunał Konstytucyjny nie mógł odpowiedzieć inaczej, niż wczoraj odpowiedział.
Nie mam zamiaru wdawać się w tym tekście w oceny aktualnej kadencji RPO, ani czy najnowszej przegłosowanej przez sejm kandydatury. Zobaczmy raczej, jak dzięki politykom, którzy politykę zastąpili plemiennymi rytuałami, erodują  struktury państwa.

Na SG nadal wisi moralnie wzmożony tekst, którego Autor, przy aplauzie licznych komentatorów rozprawia się z sędzią sprawozdawcą TK. Personalnie. Tylko i wyłącznie personalnie. Nad istotą sprawy, czyli działaniem polityków i instytucji w ramach obowiązującego prawa, oraz koniecznością zawierania czasami w systemie demokracji parlamentarnej kompromisów nie zastanawia się prawie nikt.

Lubię to! Skomentuj46 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka