Ernest Skalski na swoim blogu uraczył nas ciekawym wpisem dotyczącym strategii działania obecnego premiera RP ( „Tusk musi, ale nie może” http://obserwator.salon24.pl/71425,index.html ). Jak wszyscy widzimy od kilkunastu tygodni strategią działania premiera i jego rządu jest brak działania. Taka zaplanowana inercja. Zdawałoby się, że każdego obywatela RP powinno zaniepokoić, że rząd nic nie robi, jednak Ernest Skalski nie jest zaniepokojony, a wręcz chwali premiera za jego „roztropność”.
Według Skalskiego brak działań nie jest efektem całkowitej indolencji premiera i jego partii, a sprytnie zaplanowaną strategią. Autor zauważa, że Tusk zdaje sobie sprawę, że „(…) PiS będzie przeciw poważnym zmianom wprowadzanym przez rząd, a przegrawszy w parlamencie, posłuży się wetem pana prezydenta.” i w związku z tym: „(…)Tusk, całkiem roztropnie, gra na zwłokę. Stara się nie narazić żadnej większej grupie społecznej, by łatwiej wygrać wybory prezydenckie w roku 2010 i parlamentarne w rok później(…)”. Rzeczywiście roztropnie.
Chociaż sam Skalski zauważa, że jednak nie do końca, bo: „to prawda, że rozliczne reformy bardzo są Polsce potrzebne już teraz.” Jednak szybko dodaje: „ale nie ma po co narażać się poszczególnym grupom, przy najprawdopodobniej już z góry przegranych próbach.” Reasumując – lepiej nic nie robić, bo opozycja może okazać się skuteczna i nam przeszkodzić. Niezwykle ambitne - prawda?
Jednak nie ma żadnych powodów do niepokoju. Polską rządzi dobry premier (może nawet Mąż Stanu), tylko opozycja jest zła, bo „prawdopodobnie” będzie utrudniać życie rządowi i nie pozwoli mu się wykazać, a wręcz będzie zwalczać rozwiązania korzystne dla Polski. Dlatego trzeba zaniechać działania.
Na szczęście jest na to lekarstwo – to lekarstwo to pełnia władzy w rękach jednej partii. To co jeszcze rok czy dwa lata temu było zagrożeniem demokracji dziś już nie razi, a wręcz jest oczekiwane. Skalski pisze, że Tusk „wygrawszy, umocni zaufanie do siebie i do PO, pozwalające mu na reformy, wprowadzane stopniowo, bez rewolucji czy ”szarpania cuglami”".
Cały wpis Ernesta Skalskiego jest jednak nieco przydługi, bo można by go skrócić do jednego zdania – Cokolwiek by się nie działo (nawet dosłownie) nie krytykujmy, bo dopóki PO jest przy władzy wszystko jest w porządku.


Komentarze
Pokaż komentarze