Będzie o "kolejności uczuć" i ortografii...
Pani redaktor Janina Paradowska w przerwie dzisiejszego posiedzenia śledzia hazardowego serdecznie witała się (a kamery pracują, pracują) z przewodniczącym Sekułą i poświęciła mu dobrą chwilę na pogaduszkę za stołem prezydialnym...
... myślę sobie, że może lepiej z dziennikarskiego punktu widzenia byłoby, gdyby gwiazda Polityki zechciała poświęcić swoją uwagę posłowi Arłukowiczowi?
To on dzisiaj zaczął elementrany logiczny wywód, w którym poddał refleksji fakt, że premier Donald Tusk (oświadczający z medialnym uporem o swojej trosce o "dobro państwa") po otrzymaniu "niepokojących" informacji od Mariusza Kamińskiego...najpierw spotykał się z panami Drzewieckim i Schetyną - a dopiero potem z ministrem i wiceminstrem finansów (merytorycznie odpowiedzialnym za proces legislacyjny ustawy hazardowej)!
Ta "kolejność uczuć" premiera pozwala posłowi Arłukowiczowi budować sformułowanie o "aksamitnym przecieku"... (budzące takie oburzenie Donalda Tuska).
I może okazać się, że jednak okładka najnowszej Polityki niesie zasadniczy błąd w tytule - więcej niż ortograficzny:
- powinno chyba być... PREMIER LEAK
(*może im to ktoś dyktował przez telefon? brzmi zaiste... podobnie...)


Komentarze
Pokaż komentarze (3)