Ciekawie rozwija się farsa o Przyjacielskim Januszu. Jego patron wymawia się od stawania w jego obronie. (Dziwne, że Radysławie Sikorski nie robi wrażenia ukontentowanego...) Partia Platforma Obywatelska przypomina pośpiesznie, że "regulamin prawyborów PO zakazuje atakowania kandydatów".
Fajna ta partia - bo rozumiem, że według tego nakazu swoich można tylko chwalić. No bo jakże ich nie chwalić - skoro tacy są śliczni, ładnie ubrani... i na dodatek jeszcze każdy okazuje się miroliubimyj* .
Bo, że miłują nie tylko "pokój" ale też Mira - nikt nie powinien już mieć wątpliwości.
W pewnym dysonansie do tej harmonii na scenie są jednak dźwięki dochodzące z garderoby. Jakby znajoma z czasów "rozkwitu jedynej partii" nuta - my jaśnieoświeceni rewolucjoniści przychylamy pomarańczowego nieba świniom ciemnego pospólstwa.**
Już nie Widzący - tylko Wiedzący Lepiej z Lublina.
Zaiste urocze dekoracje - ale czasem warto posłuchać uważnie co reżyser sztuki mruczy sobie pod nosem i zapisuje w skrypcie przedstawienia.
Bo może szkoda kasy na ten bilet.
________________
*(także) ros.: miłujący pokój [kto pamięta prasę i "narrację" CCCP - wie; kto nie pamięta - niech nie żałuje]
** "Gdyby nie to, co się dzieje, nasze świnie nigdy nie poznałyby smaku pomarańczy" - takie zdanie pojawiło się dziś w internetowych publikacjach posła.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)