Gazeta Wyborcza i TVN24 w swoich internetowych portalach przekłamują treść wystąpienia premiera Rosji, Władymira Władymirowicza Putina, wygłoszonego w dniu 7 kwietnia 2010 r. nad grobami polskich oficerów w Katyniu...
Piszą, że Putin powiedział tam o żołnierzach, "którzy zostali zabici na rozkaz Stalina".
Bzdura! Premier Rosji nie użył takich słów!
Oba źródła podając przemówienie w takim brzmieniu przekłamują fakty - jakby przedkładając działania propagandowe nad dziennikarski obowiązek podawania prawdy.
Czy jest to próba "napompowania" efektów wizyty premiera Donalda Tuska w Rosji? Przedstawienia jej jako długo oczekiwany "sukces dyplomatyczny ekipy"? Nie wiem.
Wiem natomiast, że takie działanie pogłębiać może wrażenie, że cała afera ze spotkaniem premierów 7 kwietnia w Katyniu - była wykorzystaniem przedstawicieli władz Rzeczpospolitej Polskiej, jako "listka figowego" polityki Kremla.
Władymir Władymirowicz Putin pograł sobie ambicjami Donalda Donaldowicza Tuska - i nawet wstrząsające wersy o pustych oczodołach ofiar nie przykryją w serwisach informacynych obrazu (rzekomej) "dobrej woli" strony rosyjskiej, której ten sukces dyplomatyczny nie kosztował ani jednej łzy... ani żalu, ani gorzkiej prawdy.
Nad grobami polskich oficerów pogrzebanych w katyńskim lesie premier Rosji powiedział:
«В этой земле лежат советские граждане, сгоревшие в огне сталинских репрессий тридцатых годов; польские офицеры, расстрелянные по тайному приказу; бойцы Красной Армии, казненные нацистами во время Великой Отечественной войны. Катынь неразрывно связала их судьбы… Они обрели покой, но не забвение, потому что не может быть стёрта из памяти мученическая смерть невинных жертв, не может быть спрятана правда о преступлениях».
źródło: http://www.premier.gov.ru/visits/ru/10106/events/10122/
A czyjże to rozkaz tajny? Nie wiemy... Może być - nazistów?
I wszytskie podniosłe słowa, sprytnie wpisujące te ofiary w "практически все трагедии ХХ века" - bez słowa prawdy znaczą niewiele.
Szkoda, że ważne media w Polsce dokładają się do tak kontynuowanej fałszywki. Zamiast prawdy o wydarzeniu - "sprzedają nam" propagandę. Czyją? Swoich chlebodawców?
Co kieruje ludźmi tak "podkręcającymi" medialny przekaz?
Ta słynna dziennikarska niezależność i etyka zawodowa, co?
Wstyd!
*Rzekł do Niego Piłat: Cóż to jest prawda?” (J 18,38)


Komentarze
Pokaż komentarze (11)