testigo testigo
49
BLOG

"Należy unikać patosu"... Pokolenia nabrane w szkołach?

testigo testigo Polityka Obserwuj notkę 3

Ufka z rozterką w sercu odebrała słowa wyjęte z listu Abp Józefa Życińskiego - i tak skrzętnie podchwycone przez Gazetę Wyborczą: Męczennikami są osoby, które oddały życie za wiarę. Mówiąc o ofiarach katastrofy smoleńskiej należy unikać patosu.

(nota bene: "żarliwość selektywna" w wyznawania wiary przez GW mogłaby być obiektem interesujących badań)

W oryginale te słowa brzmią tak:

Współcierpieć bez patosu
W doświadczeniu wyjątkowej dawki bólu ważne jest każde słowo, w którym znajduje wyraz głębia naszego bólu. Należy unikać słów stwarzających wrażenie przesady. Tymczasem niektórzy z naszych bliskich używają języka patosu, nazywając bliskich nam zmarłych „męczennikami”. W tradycji chrześcijańskiej nazywamy męczennikiem kogoś, kto oddał życie za wiarę, np. o. Maksymiliana Kolbego lub ks. Jerzego Popiełuszkę. Nie odnosimy jednak tego terminu do osób, które zginęły w katastrofach. Język polski jest dostatecznie bogaty, by wyrazić nasz szacunek dla nich bez nadużywania terminów, które mają ścisły sens teologiczny. Nadużywanie niewłaściwych słów może łatwo prowadzić do zbanalizowania tragedii, gdy głęboki sens dramatu ludzkiego cierpienia zostanie przesłonięty potokiem słów
.(...)

[ http://212.182.101.34/biskup/jozef/listy/2010/smutek_i_nadzieja.pdf ]

- tyle w kontekście dziennikarskiej rzetelności...

 

Patrząc na te i inne słowa arcybiskupiego listu w "interpretacji" GW, myślę sobie, że przy  takim "gazetowo wybiórczym" podejściu do tematu można byłoby uznać, że kilka dobrych pokoleń zmarnowało swoje piękne lata w szkołach...

Może dziś na maturze ten tekst się nie trafi - ale pamiętacie jeszcze ze szkoły takie strofy?

Po co tego uczono!??

 

Jan Kochanowski - Pieśń XII (Pieśń o cnocie)

Nie masz, i po raz drugi nie masz wątpliwości,
Żeby cnota miała być kiedy bez zazdrości:
Jako cień nieodstępny ciała naszladuje,
Tak za cnotą w też tropy zazdrość postępuje.

Nie może jej blasku znieść ani pojźrzeć w oczy,
Boleje, że kto przed nią kiedy wysszej skoczy;
A iż baczy po sobie, że się wspinać prózno,
Tego ludziom uwłóczy, w czym jest od nich rózno.

Ale człowiek, który swe pospolitej rzeczy
Służby oddał, tej krzywdy nie ma mieć na pieczy;
Dosyć na tym, kiedy praw, ani niesie wady;
Niechaj drugi boleje, niech się spuka jady!

Cnota (tak jest bogata) nie może wziąć szkody
Ani się też ogląda na ludzkie nagrody;
Sama ona nagrodą i płacą jest sobie
I krom nabytych przypraw świetna w swej ozdobie.

A jeśli komu droga otwarta do nieba,
Tym, co służą ojczyźnie. Wątpić nie potrzeba,
Że co im zazdrość ujmie, Bóg nagradzać będzie,
A cnota kiedykolwiek miejsce swe osiędzie.

 

 

PS

Komentarze odnoszące się wyłącznie do aspektów filologicznych cytowanych strof poety z Czarnolasu - uznam za niewystarczające...

- Aha! Trzymajcie kciuki za maturzystów!

testigo
O mnie testigo

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka