Moja dwunastoletnia córka oglądając w TV wyładowywanie blaszanych pojemników (z napisem ALU MUENCHEN) zawierających podpisy popracia dla Bronisława Komorowskiego... zauważyła miny wolontariuszy tego sztabu wyborczego - i stwierdziła kategorycznie: BĘDĄ MIELI MNIEJ...
- Skąd wiesz !!?
- Popatrz na ich twarze... Wiedzą, jak wypadają...
No, no... pomyślałem sobie, skoro widzi to nawet dziecko - to co robi w sztabie wyborczym marszałka PO Komorowskiego ten łysy pan w okularach usiłujący ustawić owych wolontariuszy tak, żeby ułożyli ze swych t-shirtów nazwisko kandydata? Czyżby uszła para ze speców od PR-u?
Ależ skąd! Już po chwili pan poseł Nowak zapewnił wszystkich, że zdobyte 769 000 podpisów to "imponujący wynik", a "wszystko zdecyduje się przy urnach 20. czerwca..."
No - zdecyduje się...


Komentarze
Pokaż komentarze (7)